W poniedziałek w prowincji Mersin na południu Turcji doszło do tragicznego ataku z użyciem broni palnej. Uzbrojony napastnik otworzył ogień w jednej z restauracji w mieście Tarsus, zabijając cztery osoby i raniąc osiem kolejnych. Sprawca wciąż pozostaje na wolności.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Cztery osoby zginęły, a osiem zostało rannych w poniedziałek w ataku uzbrojonego w broń palną napastnika w położonej na południu Turcji prowincji Mersin - poinformował dziennik „Hurriyet”. 

Podejrzany przebywa na wolności.

Do ataku doszło w mieście Tarsus. Policja została postawiona w stan najwyższej gotowości, a do pościgu za napastnikiem włączono śmigłowiec - podał dziennik. 

Podejrzany otworzył ogień w restauracji, po czym zbiegł - przekazały media.

W ataku zginęli właściciel i pracownik lokalu oraz dwóch mężczyzn postrzelonych w trakcie ucieczki sprawcy - powiadomił „Hurriyet”. 

Napastnik zranił kolejnych osiem osób. Dziennik zaznaczył, że liczba rannych może wzrosnąć.

Młody wiek napastnika

Prywatna agencja prasowa DHA podała, że napastnik ma 17 lat. 

W kwietniu na południu Turcji doszło do dwóch strzelanin, w których napastnikami byli nastolatkowie. 

15 kwietnia jeden otworzył ogień w szkole w mieście w Kahramanmaras, zabijając nauczyciela i ośmioro uczniów. Dzień wcześniej były uczeń szkoły w Sanliurfie ranił 16 osób. Obaj sprawcy popełnili samobójstwo.