"W związku z medialnym poruszeniem dotyczącym mojej rodziny oraz wielu nieprawdziwych tez pojawiających się w przestrzeni publicznej, informuję, że mąż po czynnościach w prokuraturze, trwających niecałą godzinę, wrócił do domu" - oświadczyła posłanka Centrum Izabela Bodnar. O poranku reporter RMF FM Kacper Wróblewski informował że mąż polityczki Maciej B. usłyszał zarzuty w sprawie dotyczącej inwigilacji dolnośląskich samorządowców, przez co politycy klubu parlamentarnego Centrum oczekują od niej wyjaśnień. Legnicka prokuratura przedstawiła w sumie zarzuty pięciu osobom.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"W związku z medialnym poruszeniem dotyczącym mojej rodziny oraz wielu nieprawdziwych tez pojawiających się w przestrzeni publicznej, informuję, że mąż po czynnościach w prokuraturze, trwających niecałą godzinę, wrócił do domu. Mąż jest osobą niewinną, pokrzywdzoną w całej tej przedziwnej sprawie. Wspieram męża całym sercem i jestem pewna, że sąd oczyści go z wszelkich zarzutów. Na czas toczącego się postępowania, nie jestem upoważniona udzielać żadnych szczegółowych informacji" - napisała posłanka Centrum.
Jak informował reporter RMF FM Kacper Wróblewski, w ubiegłym tygodniu Maciej B. został zatrzymany przez policję, bowiem według prokuratorów był on zleceniodawcą inwigilacji dolnośląskich samorządowców, za co grozi mu do 10 lat więzienia.
Zatrzymano także Igora N. - funkcjonariusza policji, który kilkukrotnie dla współpodejrzanych sprawdzał bez uprawnienia policyjne bazy danych. Prokuratura Okręgowa w Legnicy poinformowała, że w sumie przedstawiła zarzuty pięciu osobom, które dotyczyły m.in. tworzenia fałszywych dowodów, ujawniania tajemnic prawnie chronionych, przekroczenia zakresu wykonywania usług detektywistycznych, podżegania do przekroczenia i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, zniesławienia czy znieważenia funkcjonariusza publicznego.
Klub parlamentarny Centrum będzie rozmawiał z Izabelą Bodnar w tej sprawie, lecz - jak dowiedział się nasz dziennikarz - o zawieszaniu posłanki nie ma w tej chwili mowy.


