Donald Trump poinformował, że na prośbę przywódców Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich wstrzymał się z planowanym na wtorek atakiem na Iran. Prezydent USA jednocześnie zagroził, że zaatakuje, jeśli nie dojdzie do porozumienia z Teheranem.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Emir Kataru, Tamim ibn Hamad Al Thani, następca tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammed ibn Salman al Saud, oraz prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Mohammed ibn Zajid al Nahajjan, zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie planowanego na jutro ataku militarnego na Islamską Republikę Iranu, ponieważ obecnie trwają poważne negocjacje i, ich zdaniem, jako Wielkich Przywódców i Sojuszników, zostanie zawarte porozumienie, które będzie w pełni akceptowalne dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, a także dla wszystkich krajów Bliskiego Wschodu i nie tylko" - napisał Trump na własnej platformie społecznościowej Truth Social.
Jak dodał, polecił siłom USA, by wstrzymały się z atakiem, ale też by były gotowe do przeprowadzenia "pełnego, zakrojonego na szeroką skalę ataku na Iran w każdej chwili, w przypadku braku akceptowalnego porozumienia".
Donald Trump wczoraj ostrzegał i uprzedzał Iran, że "czas ucieka". Zagroził, że w związku z brakiem postępów w negocjacjach mających zakończyć wojnę - jeśli Teheran nie przyspieszy działań - "nie zostanie z nich nic".
Rozmowy pokojowe prowadzone są przy mediacji Pakistanu. Strony są jednak daleko od porozumienia. Od 28 lutego siły izraelskie i amerykańskie prowadziły zmasowane naloty na Iran, a zawieszenie broni, które miało ułatwić negocjacje, jest w większości przestrzegane, choć dochodzi do sporadycznych starć.
W piątek Donald Trump potwierdził, że odrzucił najnowszą propozycję porozumienia ze strony Teheranu. Według irańskich źródeł, propozycje obejmowały natychmiastowe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, zniesienie amerykańskiej blokady morskiej irańskich portów oraz gwarancje braku dalszych ataków na Iran. Iran domagał się także odszkodowań za zniszczenia wojenne i podkreślał swoje prawa do cieśniny Ormuz.
Z kolei według agencji Fars, USA postawiły pięć warunków, w tym ograniczenie irańskiego programu nuklearnego do jednej instalacji oraz przekazanie zapasów wysoko wzbogaconego uranu Stanom Zjednoczonym. Trump zasugerował, że zaakceptowałby 20-letnie zawieszenie programu nuklearnego przez Iran, co oznaczałoby odejście od wcześniejszych żądań całkowitego zakończenia tego programu. Iran miał zaoferować krótsze, 12-letnie moratorium.


