Ekonomiczna rewolucja w Uzbekistanie. Za wiele dóbr i usług można płacić wyłącznie bezgotówkowo. "Zwykli ludzie cierpią. Oddajemy 3 procent jakiejś firmie bez uzasadnienia" - skarżą się obywatele. Władze tłumaczą reformę walką z szarą strefą i zwiększeniem kontroli nad finansami.

  • Reforma w Uzbekistanie została wprowadzona dekretem prezydenckim i ma ograniczyć szarą strefę oraz zwiększyć kontrolę nad finansami.
  • Czego dotyczą bezgotówkowe płatności?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Tylko bezgotówkowo

Jak przypomniał portal Radia Swoboda, od 1 kwietnia br. w położonym w Azji Środkowej Uzbekistanie weszły w życie przepisy ograniczające użycie gotówki. Przewidują one, że płatność za wiele dóbr i usług musi być realizowana wyłącznie w formie bezgotówkowej. Zmiany wprowadzono na mocy dekretu prezydenckiego, a ich deklarowanym głównym celem jest ograniczenie szarej strefy i zwiększenie przejrzystości obrotu finansowego.

Nowe regulacje obejmują m.in. płatności za usługi publiczne i komunalne, zakup alkoholu, wyrobów tytoniowych i paliwa, a także transakcje dotyczące nieruchomości i samochodów. Bezgotówkowo należy również opłacać towary i usługi o wysokiej wartości, przekraczającej próg 25 mln sumów (ok. 7500 zł - red.). Reforma jest elementem szerszej strategii władz, które dążą do ograniczenia szarej strefy oraz zwiększenia udziału płatności elektronicznych w handlu i usługach.

W praktyce zmiany wywołują jednak trudności dla części mieszkańców. Jak zauważa Radio Swoboda, osoby korzystające dotąd głównie z gotówki zmuszone są do częstszych wypłat z bankomatów lub korzystania z kart, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. W niektórych przypadkach prowizje za operacje finansowe sięgają około 3 proc. (nie są regulowane państwowo, wynikają ze stawek pośredniczących podmiotów komercyjnych - red.), co podnosi realne ceny zakupów.

Nie wszyscy pracują w budżetówce. Wiele osób handluje na targowiskach lub gdzie indziej. Korzystają z gotówki. Muszą korzystać z systemów płatniczych. A prowizja za doładowanie karty w tych systemach wynosi 3 proc. wpłacanej kwoty. Ze 100 tys. robi się 97. Za tę kwotę kupujemy benzynę lub gaz - wyjaśnia dziennikarzom przedsiębiorca Chajotillo Bajbajew.

Nie wszyscy sobie radzą

Dodatkowym problemem są kolejki do bankomatów oraz ograniczona dostępność gotówki, zwłaszcza w regionach poza dużymi miastami. Użytkownicy skarżą się także na niewystarczającą infrastrukturę płatniczą oraz trudności dla osób starszych i mniej zaznajomionych z technologią.

Nowe zasady szczególnie mocno utrudniły życie kierowcom. Według ich relacji proces, który wcześniej zajmował kilka minut, obecnie wyraźnie się wydłuża. Prowizja w wysokości 3 proc. przy doładowaniu karty, kolejki do bankomatów oraz przerwy w dostępie do internetu doprowadziły do długich korków na stacjach benzynowych.

Gdzie tu sprawiedliwość? Gdzie tu pomoc i ułatwienie życia ludziom? Nie ma sprawiedliwości, niczego nie ma! - oburza się osoba zwracająca się do prezydenta (Uzbekistanu Szawkata Mirzijojewa - red.) w nagraniu, które krąży w mediach społecznościowych. Wybraliśmy pana na przywódcę narodu. Głosowaliśmy na pana. Powinien pan się dowiedzieć, że zwykli ludzie cierpią. Oddajemy 3 procent jakiejś firmie bez uzasadnienia (...) - apeluje obywatel Uzbekistanu.

"Trzeba było dać ludziom czas"

Ekonomista Chidirnazar Allakulow uważa, że władze źle przygotowały się do wprowadzenia nowych zasad.

Trzeba było przeprowadzić prace przygotowawcze. Trzeba było dać ludziom czas. W najbardziej odległych regionach należało stworzyć warunki dla mieszkańców - zapewnić im bankomaty. Nie wszyscy mają karty płatnicze. Trzeba było dać im czas, żeby je wyrobili - twierdzi. A u nas przywódca ogłasza decyzję i ona natychmiast wchodzi w życie - dodaje.

Eksperci zwracają uwagę, że podobne reformy są typowe dla krajów przechodzących na gospodarkę bezgotówkową, jednak wymagają rozwiniętej infrastruktury oraz zaufania społecznego. W Uzbekistanie proces ten postępuje szybko, ale - jak podkreślają mieszkańcy - tempo zmian wyprzedza możliwości adaptacyjne części społeczeństwa.