Losy osłabionego humbaka, który cztery tygodnie temu dotarł do niemieckich wybrzeży Bałtyku, śledzi cała Europa. Obecnie trwa transport humbaka na Morze Północne, ale eksperci ostrzegają, że chore i osłabione zwierzę może nie przeżyć tej podróży lub utonąć w głębszych wodach.

  • Humbak Timmy przez cztery tygodnie przebywał u niemieckich wybrzeży Bałtyku, gdzie kilkakrotnie utknął na mieliźnie.
  • Rozpoczęto transport wieloryba na Morze Północne, gdzie ma zostać wypuszczony na wolność.
  • Operacja budzi kontrowersje wśród naukowców, którzy obawiają się, że osłabione zwierzę może nie przetrwać w głębszych wodach.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Po czterech tygodniach dramatycznej walki o przetrwanie u niemieckich wybrzeży Bałtyku, humbak o imieniu Timmy trafił na specjalną barkę, które transportuje go w kierunku Morza Północnego. Zwierzę, które po raz pierwszy zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu miejscowości Timmendorfer Strand, kilka razy utknęło na mieliźnie i wymagało pomocy ludzi.

Akcja ratunkowa została zorganizowana przez prywatnych darczyńców, w tym znanych niemieckich przedsiębiorców - Karin Walter-Mommert oraz współzałożyciela MediaMarkt Waltera Gunza. Cała operacja odbywa się za zgodą władz regionalnych, a jej celem jest przewiezienie humbaka w okolice cieśniny Skagerrak na północy Danii, gdzie zostanie wypuszczony na wolność.

Kontrowersje wokół ratowania Timmy’ego

Decyzja o przetransportowaniu wieloryba na otwarte morze wywołała gorącą dyskusję wśród ekspertów i naukowców. Niemieckie Muzeum Morskie w Stralsundzie ostrzegło, że osłabiony humbak może nie mieć szans na przeżycie w głębokich wodach Morza Północnego. Specjaliści podkreślają, że zwierzę jest bardzo wycieńczone i nie będzie miało możliwości odpoczynku na otwartym morzu.

Biolog morski Henning von Nordheim zwraca uwagę, że Timmy prawdopodobnie cierpi z powodu zablokowania gardła lub żołądka przez resztki sieci lub inne ciała obce. Jego zdaniem, zwierzę potrzebowało raczej spokojnego środowiska przypominającego hospicjum u niemieckich wybrzeży, niż ryzykownego transportu na otwarte morze.

Przebieg operacji - jak wygląda transport wieloryba?

Podczas transportu Timmy leży w zalanej wodą barce, na specjalnie przygotowanym podłożu z piasku. Dla ochrony przed słońcem zamontowano nad jednostką osłonę. Wieloryb został również wyposażony w nadajnik GPS, aby po wypuszczeniu można było monitorować jego położenie. Informacje o lokalizacji będą dostępne jedynie dla inicjatorów akcji i władz regionalnych.

Cała operacja ma potrwać kilka dni. Według wcześniejszych informacji, transport może zająć około trzech i pół dnia. Wciąż nie wiadomo, w którym dokładnie miejscu Timmy zostanie wypuszczony na wolność.

Bałtyk nie dla wielorybów - zagrożenia i wyzwania

Obecność wielorybów w Morzu Bałtyckim staje się coraz częstszym zjawiskiem, jednak eksperci podkreślają, że ten akwen nie jest dla nich odpowiedni. Bałtyk charakteryzuje się płytkimi wodami, niskim zasoleniem oraz ograniczoną bazą pokarmową. Dodatkowym zagrożeniem jest działalność człowieka, w tym intensywny ruch morski i zanieczyszczenia.