26-letnia Ana Garcia zaapelowała w telewizji o pomoc w odnalezieniu swojego psa Boro. Kobieta razem z ciężarną siostrą i psem wracała w niedzielę wieczorem pociągiem z Malagi do Madrytu, kiedy doszło do katastrofy, w rezultacie której zginęły 43 osoby. Jej apel udostępniło w sieci tysiące ludzi. Media donoszą, że Boro był widziany, kiedy biegł wzdłuż ogrodzenia w pobliżu miejsca wypadku.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W wypowiedzi dla jednej z telewizji 26-letnia Ana Garcia zaapelowała o pomoc w odnalezieniu czworonoga. Jej ciężarna siostra po katastrofie w Adamuz trafiła do szpitala.
Jeśli nie mogę nic zrobić dla mojej siostry, to przynajmniej chcę znaleźć mojego psa - mówiła w telewizji roztrzęsiona kobieta z opatrunkami na twarzy, z trudem powstrzymując łzy.
Proszę, jeśli mogą państwo pomóc, poszukajcie zwierząt. One też są częścią rodziny - dodała.


