Nowe informacje w sprawie katastrofy kolejowej, do której doszło w niedzielny wieczór na południu Hiszpanii. Według ostatnich danych zginęło co najmniej 39 osób, 75 kolejnych trafiło do szpitali, z czego 15 jest w stanie ciężkim. Pociąg dużych prędkości wykoleił się i zderzył ze składem nadjeżdżającym z naprzeciwka po sąsiednim torze. Do tragedii doszło w Adamuz w prowincji Kordoba w Andaluzji.
- W niedzielny wieczór na południu Hiszpanii doszło do katastrofy kolejowej w pobliżu Adamuz w prowincji Kordoba.
- Zginęło 39 osób, a 75 zostało rannych; 15 z nich jest w stanie ciężkim.
- Wypadek wydarzył się, gdy pociąg dużych prędkości wykoleił się i zderzył z nadjeżdżającym z przeciwka składem.
- W obu pociągach podróżowało około 400 osób, głównie Hiszpanów wracających po weekendzie do i z Madrytu.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Katastrofa miała miejsce w pobliżu Adamuz w prowincji Kordoba, około 360 km na południe od stolicy Hiszpanii, Madrytu.
Spośród 75 osób hospitalizowanych, 15 jest w stanie ciężkim - powiedział dziennikarzom wczesnym rankiem w poniedziałek szef rządu regionalnego Andaluzji, Juanma Moreno, cytowany przez agencję Reutera.
Siła uderzenia była bardzo duża. Prawdopodobnie znajdziemy więcej ciał - ostrzegał Moreno, dodając, że do usunięcia zniszczonych metalowych części pociągów i próby zlokalizowania nowych ofiar będą potrzebne ciężkie maszyny.
Ratownicy w świetle reflektorów wyciągali nocą pasażerów z poskręcanych wagonów leżących na boku. Niektórzy pasażerowie wychodzili przez rozbite okna, inni byli wynoszeni na noszach.
Gazeta "El País" poinformowała, że wśród ofiar śmiertelnych jest 27-letni maszynista pociągu z Madrytu do Huelvy - tego, który został uderzony. W obu pociągach było łącznie około 400 pasażerów, większość z nich to Hiszpanie podróżujący do Madrytu i z Madrytu po weekendzie.


