W odpowiedzi na groźby celne prezydenta Donalda Trumpa, Parlament Europejski oficjalnie zawiesił proces zatwierdzania nowej umowy handlowej z USA. O decyzji poinformował przewodniczący komisji handlu Parlamentu Europejskiego Bernd Lange.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

"Już oficjalnie: umowa UE-USA wstrzymana do odwołania! Nasz zespół negocjacyjny podjął decyzję o zawieszeniu prac nad prawną implementacją umowy Turnberry. Nasza suwerenność i integralność terytorialna są zagrożone. Prowadzenie business as usual jest niemożliwe" - napisał Lange na platformie X.

Umowa z Turnberry miała na celu złagodzenie napięć handlowych między UE a USA. Przewidywała m.in. obniżenie lub zniesienie części ceł na towary przemysłowe i rolne, nowe zasady wzajemnego dostępu do rynków oraz wprowadzenie mechanizmów rozstrzygania sporów. W rezultacie USA nakładałyby 15-procentowe cło na niemal wszystkie produkty europejskie, natomiast Europa określała swoją stawkę celną jako 0 proc. na praktycznie wszystkie produkty przemysłowe. Porozumienie obejmowało także klauzule ochronne dla wrażliwych sektorów gospodarki. Umowa miała na celu złagodzenie napięć handlowych i uniknięcie wojny celnej. Porozumienie zawarto w lipcu 2025 roku w szkockim Turnberry.

Od początku porozumienie budziło kontrowersje wśród europosłów i części państw członkowskich, które uznały ją za zbyt korzystną dla USA i zagrażającą europejskiej suwerenności gospodarczej. 

Napięcia transatlantyckie nasiliły się po tym, jak Dania i inne kraje europejskie sprzeciwiły się aneksji Grenlandii. W odpowiedzi USA zagroziły cłami na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że Europa nie ulegnie "żadnym groźbom ani szantażowi", a jeśli cła zostaną wprowadzone, Unia Europejska odpowie własnymi środkami. Nie jest jasne, czy wstrzymanie umowy z Turnberry będzie jedyną odpowiedzią Wspólnoty na działania Trumpa.

W UE rozważana jest opcja zastosowania najsilniejszego środka odwetowego, tzw. instrumentu antyprzymusowego, którego użycie pozwoli uderzyć ekonomicznie w amerykańskie inwestycje w Europie czy wielkie platformy cyfrowe.

Ogłoszenie zawieszenia umowy nastąpiło niedługo po przemówieniu Donalda Trumpa w Davos, w trakcie którego prezydent USA ponownie wywarł presję na UE, domagając się oddania Grenlandii.