Co najmniej jeden dron lecący od strony Rosji naruszył łotewską przestrzeń powietrzną. Taką informację przekazało wojsko Łotwy. Ogłoszono alarm przeciwlotniczy we wschodnich regionach kraju. Władze zaapelowały do mieszkańców, by nie wychodzili na zewnątrz.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Niespokojny poniedziałkowy poranek na Łotwie. Przestrzeń powietrzna tego kraju została naruszona przez drona lecącego od strony Rosji. Ogłoszono alarm przeciwlotniczy w terenach graniczących z Rosją i Białorusią. Mieszkańców poproszono, by pozostali w domach. 

W rozmowie z agencją Reutera rzecznik łotewskiej armii mówił o co najmniej jednym dronie lecącym od strony Rosji. 

Chwilę później przekazano informację, że alarm został odwołany. Dron został bowiem zestrzelony przez samoloty NATO. 

"Myśliwce sojusznicze skutecznie zestrzeliły drona wchodzącego w przestrzeń powietrzną Łotwy!" - poinformowała armia Łotwy w poście na portalu społecznościowym X. Później sprecyzowano, że były to stacjonujące na Łotwie francuskie myśliwce. 

Pochodzenie drona nie zostało jeszcze ustalone. 

Seria incydentów z dronami na Łotwie

To kolejny incydent z udziałem drona na Łotwie. 7 maja łotewskie wojsko poinformowało o naruszeniu swojej przestrzeni powietrznej przez dwa drony, które wleciały na Łotwę z Rosji. W wyniku tego zdarzenia uszkodzone zostały cztery puste zbiorniki na ropę w Rzeżycy. Na miejscu znaleziono szczątki rozbitego drona, jednak - jak podaje agencja LETA - nie doszło do pożaru, a służby podjęły działania mające na celu schłodzenie jednego ze zbiorników. 

Szef MSZ Ukrainy, Andrij Sybiha, informował wtedy, że incydenty te były "skutkiem rosyjskiej walki elektronicznej, której celem było celowe skierowanie ukraińskich dronów z dala od ich celów w Rosji". 

Najpierw dymisja ministra, potem całego rządu Łotwy

W związku z incydentem z ukraińskimi dronami niewykrytymi przez radary do dymisji podał się minister obrony Andris Spruds z socjaldemokratycznej partii Postępowcy. Ugrupowanie to, w geście protestu, opuściło następnie koalicję rządową. Kilka dni potem do dymisji podała się premier Evika Silina. 

Już po tej politycznej burzy 23 maja niezidentyfikowany dron spadł do jeziora Dridrza na południowym wschodzie Łotwy i eksplodował w kontakcie z wodą - poinformowała agencja LETA, powołując się na łotewską policję. 

Ukraińskie ataki dronami na Rosję

W ostatnich miesiącach Ukraina nasiliła swoje dalekosiężne ataki dronami na Rosję, w tym na obszar Morza Bałtyckiego. Kilka ukraińskich dronów wojskowych zbłądziło w przestrzeń powietrzną Finlandii, Łotwy, Litwy i Estonii.  

Wojskowe drony zbłąkane w przestrzeń powietrzną sąsiadów Rosji wzbudzają obawy, że wojna na Ukrainie rozlewa się na północne granice NATO.  

W zeszłym miesiącu myśliwiec NATO zestrzelił podejrzanego ukraińskiego drona nad Estonią.