Do Sądu Najwyższego wpłynęła kasacja obrońcy od wyroku ośmiu lat i trzech miesięcy więzienia w procesie 24-latka. Został on prawomocnie skazany m.in. za usiłowanie zabójstwa jego ówczesnej dziewczyny w 2021 roku. Sąd Najwyższy już raz rozpoznawał kasację w tej sprawie i wtedy wyrok uchylił. Szczegóły aktu agresji, którego dopuścił się młody mężczyzna w Szczytnie, są wstrząsające.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Obrońcy skazanego 24-latka nie odpuszczają. Kolejna kasacja?

Kasację na korzyść skazanego złożył jego obrońca. Na razie nie ma terminu jej rozpoznania. Pół roku temu Sąd Apelacyjny w Białymstoku skazał oskarżonego na osiem lat i trzy miesiące więzienia. Zajmował się wtedy sprawą po raz drugi, po uchyleniu takiego samego wyroku przez Sąd Najwyższy, po skutecznych kasacjach złożonych przez obrońców. SN zgodził się wtedy z ich wnioskiem, że sąd w pierwszej instancji był nienależycie obsadzony. Chodziło o status jednego z sędziów.

Sprawa trafiła więc do Sądu Okręgowego w Olsztynie ponownie. Zapadł przed nim taki sam, nieprawomocny wyrok. W postępowaniu odwoławczym przed białostockim sądem apelacyjnym obrońcy chcieli przede wszystkim uniewinnienia od jednego z zarzutów i zmiany kwalifikacji co do głównego, czyli usiłowania zabójstwa i uznania, że doszło do pobicia.

W grudniu ubiegłego roku sąd odwoławczy apelacje obrońców uznał jednak za bezzasadne i prawomocnie orzekł taką samą karę. Teraz ten wyrok zaskarżył kasacją jeden z adwokatów skazanego.

Sądy zajmują się od kilku lat wydarzeniami z listopada 2021 roku w Szczytnie. 18-letnia wówczas, ówczesna dziewczyna oskarżonego i jej koleżanka zorganizowały imprezę urodzinową. W jej trakcie chłopak uderzył jednego z uczestników, łamiąc mu szczękę i wybijając ząb.

Wybite zęby, 28 ciosów, w tym 19 kopnięć w głowę

Powodem miała być zazdrość o dziewczynę. Po tym para pojechała do domu jej rodziny. Chłopak miał zabrać stamtąd zostawione rzeczy. Przed domem zaatakował 18-latkę. Najpierw ją dusił, potem bił i kopał. Prokuratura wyliczyła, że w sumie było to 28 ciosów, w tym 19 kopnięć w głowę. Dziewczyna straciła przytomność. Miała rozległe obrażenia m.in. twarzy i wybite zęby. W tym stanie chłopak ją zostawił i pojechał taksówką do domu. Tam powiedział ojcu, że chyba zabił swoją dziewczynę. Ojciec zawiadomił służby.

Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał kwalifikację prawną przyjętą przez śledczych, czyli że doszło do usiłowania zabójstwa nastolatki i pobicia chłopaka na imprezie. Oprócz kary więzienia orzekł też 100 tys. zł zadośćuczynienia i 40 tys. zł odszkodowania na rzecz dziewczyny oraz nieco ponad 10 tys. zł łącznie zadośćuczynienia i odszkodowania na rzecz pobitego chłopaka. Orzekł też wobec skazanego czasowy zakaz kontaktowania się i zbliżania do obu tych osób.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku kwalifikację prawną i wysokość kary uznał za prawidłową. Uznał za bezzasadny m.in. zarzut obrońców dotyczący rzekomej stronniczości składu orzekającego w tej sprawie w pierwszej instancji.

Sąd odniósł się też do nagrania z monitoringu, które adwokaci kwestionowali jako dowód tak złej jakości, iż - w ich ocenie - nie można było na tej podstawie ocenić, jak wyglądało pobicie dziewczyny. Sąd uznał jednak, że o ile rzeczywiście jakość nagrania nie była najlepsza, to jednak można było zobaczyć zachowanie napastnika i ofiary. Ocenił, że widać, że oskarżony tak mocno kopie w twarz dziewczynę leżącą na trawniku, że ta siła "odrzuca" ofiarę na plecy. Atak ocenił jako niezwykle brutalny, a największa liczba uderzeń dotyczyła głowy.