Są już pierwsze szczegóły dotyczące protestu rolników z całej Polski, który 9 stycznia odbędzie się w Warszawie. Będzie to kolejny wyraz sprzeciwu wobec umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. "Nie odwracajcie wzroku. Gdy upadnie rolnictwo, zapłaci za to całe społeczeństwo" - ostrzega w mediach społecznościowych Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników.

  • Protest rolników z całej Polski odbędzie się 9 stycznia w Warszawie. 
  • Uczestnicy spotkają się o godz. 11:00 na Placu Defilad i wyruszą pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
  • Organizatorzy (Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników) sprzeciwiają się umowie UE-Mercosur, która ich zdaniem zagraża europejskiemu rolnictwu, uczciwej konkurencji i bezpieczeństwu żywności.
  • Śledź na bieżąco najważniejsze informacje na stronie głównej rmf24.pl!

Z informacji przekazanych przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników wynika, że uczestnicy demonstracji spotkają się na Placu Defilad w Warszawie. Stamtąd o godz. 11 wyruszą przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. 

Trasa rolniczego marszu podana przez organizatorów protestu obejmuje m.in. Aleje Jerozolimskiej, Rondo de Gaulle'a, Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, a także ulice Wiejską i Piękną. Nie wiadomo, czy demonstrujący będą chcieli w jakiś sposób przekazać swoje postulaty do KPRM i czy ktoś z członków rządu lub sam premier zdecyduje się na wyjście do nich. 

"To realna walka o Polskę"

Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników zwraca uwagę, że podobne demonstracje odbywają się również w innych europejskich miastach. 

"Razem, ponad granicami, sprzeciwiamy się umowie UE-Mercosur, która niszczy europejskie rolnictwo, depcze uczciwą konkurencję i odbiera nam prawo do bezpiecznej, własnej żywności. To realna walka o Polskę. O naszą ziemię. O nasze gospodarstwa. O przyszłość naszych dzieci" - tłumaczą organizatorzy protestu w mediach społecznościowych. Apelują też o solidarność do osób, które nie są rolnikami. 

"Nie odwracajcie wzroku. Gdy upadnie rolnictwo, zapłaci za to całe społeczeństwo" - ostrzegają. 

OOPR nie publikuje na razie żadnych informacji dotyczących tego, ilu rolników może wziąć udział w piątkowym proteście. 

Demonstracja w stolicy będzie już kolejnym wyrazem sprzeciwu rolników wobec umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. 30 grudnia 2025 r. wyjechali oni ciągnikami na drogi w całej Polsce. Według informacji organizatorów, protesty odbywały się w ponad 200 punktach. 

Czego dotyczy umowa z krajami Mercosur?

Umowa z blokiem krajów Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj) ustanowi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych krajów, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol.

Umowa miała być podpisana już w grudniu 2025 r. W połowie miesiąca przez Brukselę przetaczały się manifestacje rolników z różnych krajów Europy, w tym z Polski, Włoch i Francji. 

Według medialnych doniesień UE planuje podpisać porozumienie handlowe z blokiem krajów południowoamerykańskich 12 stycznia.

Nasz rząd mówi jednoznacznie "nie dla umowy z Mercosurem". To stanowisko jest powtarzane przez polityków reprezentujących naszą koalicję - podkreśliła pod koniec grudnia 2025 r. wiceszefowa resortu rolnictwa Małgorzata Gromadzka.

Ta umowa jest zagrożeniem nie tylko dla importu produktów do UE, ale również eksportu naszych produktów do innych krajów UE. Polscy rolnicy mówią, że te kierunki eksportowe są zagrożone. Dlatego chcemy przeciwdziałać tym konsekwencjom - mówiła Gromadzka. Jej zdaniem, wciąż jest jeszcze możliwość budowania mniejszości blokującej.

Ostatnie słowo w tym kontekście nie zostało powiedziane - oceniła wiceminister rolnictwa.

Minister rolnictwa: Nie czekamy biernie na rozwój wypadków

Akceptujemy protesty rolników, którzy obawiają się podpisania umowy pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur, ale mam do nich prośbę, żeby nie dali się zwieść faryzeuszom z Prawa i Sprawiedliwości, którzy mówili, że trzeba przyspieszyć podpisanie tej umowy - podkreślał pod koniec grudnia 2025 r. minister rolnictwa Stefan Krajewski. 

Nie czekamy biernie na rozwój wypadków. Gdyby mniejszości blokującej nie dało się w ostateczności zbudować, proponujemy szereg poprawek: klauzule ochronne, hamulec bezpieczeństwa, pieniądze, które rekompensowałyby straty polskich rolników i przetwórców. Przed nami - 7 stycznia - wiele spotkań w Brukseli z ministrami poszczególnych państw członkowskich, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązania - zapowiedział.