Nie zmniejsza się liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce - zapewnił na konferencji prasowej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To reakcja na wczorajszy artykuł amerykańskiego portalu Army Times, że siły lądowe USA nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski.

  • Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce nie ulega zmniejszeniu.
  • To reakcja na doniesienia portalu Army Times o odwołaniu rotacyjnego przemieszczenia ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej USA do Polski.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Co dalej z amerykańskimi wojskami w Polsce? Od kilkunastu godzin to jeden z najważniejszych tematów - wszystko po tym, jak amerykański portal Army Times poinformował, że nie będzie relokacji 4 tys. żołnierzy USA do Polski.

Już wczoraj szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz uspokajał we wpisie na platformie X, że decyzja ta nie dotyczy Polski. Dziś minister podczas konferencji prasowej w Sejmie stanowczo zadeklarował, że nie zmniejsza się liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Kosiniak-Kamysz: Pracujemy nad zwiększeniem liczebności wojsk USA w Polsce

Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych amerykańskich wojsk stacjonujących w Polsce - mówił Kosiniak-Kamysz.

Jak zauważył minister obrony narodowej, zmiany, które następują i reorganizacja, którą prowadzi administracja amerykańska, mogą wpływać na rodzaj wojsk, miejsce dyslokacji w Europie, ale te zmiany nie dotyczą zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce.

Kosiniak-Kamysz dodał, że reorganizacja wojsk amerykańskich w Europie może oznaczać, że inne amerykańskie brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów. Stąd - wydaje się - było to zamieszanie, które wczoraj wywołał jeden z artykułów opublikowanych w amerykańskiej prasie - stwierdził.

Dodał też, że zarówno on, jak i szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła byli w nocy w kontakcie z głównodowodzącymi amerykańskimi wojskami w Europie. W nocy rozmawiał też z premierem Donaldem Tuskiem i z prezydentem Karolem Nawrockim.

Jesteśmy tutaj wszyscy ze sobą w kontakcie. Myślę, że to jest przykład dobrego współdziałania i jednego strategicznego kierunku. Tu nie ma między nami sporu o strategię, o filozofię, o zadanie, które jest do wykonania, czyli obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce - zapewnił szef MON.

"Jesteśmy liderem w tym względzie w Europie"

Kosiniak-Kamysz podkreślał, że Polska jest żelaznym sojusznikiem USA, wypełniającym wszystkie zobowiązania wynikające z Traktatu PółnocnoatlantyckiegoWydajemy prawie pięć procent na zbrojenia. Jesteśmy liderem w tym względzie w Europie. W krajach NATO jesteśmy żelaznym sojusznikiem pod względem brania udziału w różnych operacjach. Irak, Irak i Afganistan są tego najlepszym dowodem. Wielokrotnie udowodniliśmy swoją solidarność i lojalność wobec siebie nawzajem - wyliczał. 

Minister mówił też o inwestycjach Polski w amerykański sprzęt wojskowy. Kontrakty, które zawarliśmy ze stroną amerykańską przekraczają 200 mld zł. To jest nasz największy partner pod względem dostarczania sprzętu do PolskiZa chwilę przylecą do Polski F-35, które zmienią oblicze nie tylko sił powietrznych, ale tak naprawdę całych Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej. Amerykanie chcą również inwestować w Polsce pod względem produkcji i zdolności produkcyjnych, sprzętu i uzbrojenia amerykańskiego, więc ten sojusz jest bardzo trwały - argumentował. 

Podczas konferencji kilka razy powtarzał, że nie ma mowy o zmniejszaniu obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce. Wręcz przeciwnie, trwają rozmowy pod względem zwiększenia obecności, zarówno pod względem liczebności, jak i co bardzo ważne zdolności operacyjnych. To jest coś, co dla nas jest kluczowe. Jesteśmy włączeni w proces budowy NATO 3.0 - uzasadniał Kosiniak-Kamysz. 

Minister obrony Litwy: Rotacja została wstrzymana

Z kolei minister obrony Litwy Robertas Kaunas oznajmił dziś, że wstrzymanie przez USA rotacji do Europy ponad 4 tys. żołnierzy jest tymczasowe. 

Rotacja została wstrzymana, by przeanalizować, w jaki sposób USA rozmieszczą swoje siły w Europie. Taką mamy na razie informację i czekamy na wyjaśnienia. Gdy będziemy wiedzieć więcej, będziemy mogli przekazać dalsze informacje - powiedział Kaunas litewskiemu radiu LRT.

Jego zdaniem państwa bałtyckie i Polska są uważane za przykładnych sojuszników w NATO w spełnianiu standardów i stanowisko to pozostaje niezmienne.

Zamieszanie po artykule Army Times

W środę portal Army Times przekazał, że siły lądowe USA nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski. Według Army Times odwołany został przyjazd 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii.

Jak napisał portal, część sił 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej ma być już w Polsce, a sprzęt jest w drodze zgodnie z planem przerzutu. Decyzja miała być zaskoczeniem. Portal podaje, że informacja zaczęła jednak krążyć już we wtorek rano wśród żołnierzy, którzy wysyłali wiadomości do przyjaciół i bliskich o zmianie planów.

Obecnie w Polsce rotacyjnie stacjonuje ponad 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Brygada "Black Jack" z Fort Hood w Teksasie miała rozpocząć dziewięciomiesięczną misję, a jej część już znajdowała się w Polsce, podobnie jak część sprzętu wojskowego.