Pielęgniarki z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi odeszły od łóżek pacjentów; od rana do południa nie wykonywały swojej pracy. Taka zaostrzona forma protestu ma obowiązywać przez dwa dni. Także strajk służby zdrowia na Śląsku przybiera na sile.

Coraz bardziej dotkliwy dla pacjentów staje się brak pielęgniarek - pisze „Gazeta Wyborcza”. Według rządowych prognoz za cztery lata w przychodniach i szpitalach będzie brakować ponad 60 tysięcy sióstr. czytaj więcej

Średni personel medyczny w największym w Łódzkiem ośrodku położniczo-ginekologicznym liczy 800 osób, ale - jak twierdzą pielęgniarki - z każdym miesiącem zwalnia się przynajmniej kilka z nich. Siostry, podobnie jak tamtejsi lekarze, domagają się 30% podwyżki. Strajk w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi trwa już ponad miesiąc.

Zaostrza się także protest służby zdrowia na Śląsku. Jak donosi nasz reporter, 11 pracowników szpitala w Jastrzębiu Zdroju rozpoczęło głodówkę. Domagają się podwyżek. Chcą także odwołania dyrektora.

O zmianę szefostwa walczy także szpital zespolony w Częstochowie. O godz. 8 rozpoczął się tam strajk ogłoszony przez dwa z działających w szpitalu związków zawodowych. W województwie śląskim strajkuje już ponad dwadzieścia szpitali.

Dodajmy, że na poniedziałek planowany jest dwugodzinny strajk ostrzegawczy we wszystkich placówkach służby zdrowia, w których nie doszło do porozumienia z dyrekcją. Protestem objętych ma być 60 szpitali i około 300 przychodni zdrowia. Na wtorek zapowiadany jest strajk generalny.