Wiosną i latem wśród wielu osób na nowo rodzi się spór, czy i jak często kosić trawę. Głos w tej sprawie zabrali naukowcy z polskich uczelni. Wnioski nie są jednoznaczne. Przy częstym koszeniu w pędach roślin wprawdzie spada poziom szkodliwego ołowiu, ale jednocześnie może zacząć brakować pierwiastków, takich jak żelazo czy mangan.

  • Badania przeprowadzono w Krakowie i Katowicach na trawnikach koszonych 1, 3 i 6 razy w roku.
  • Badacze podkreślają, że odpowiedź na pytanie "kosić czy nie kosić?" nie jest jednoznaczna.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Koszenie trawy w miastach

"Miejskie trawniki zapewniają żerowiska i przestrzeń życiową dla różnych bezkręgowców, 'tych małych stworzeń, które napędzają świat' - będących organizmami wspierającymi przyrodę i usługi ekosystemowe" - czytamy w publikacji dr Małgorzaty Stanek i zespołu w czasopiśmie "Journal of Environmental Management".

Dotychczas wpływ koszenia trawników na ekosystem miejski oceniano głównie przez pryzmat objętości biomasy lub bioróżnorodności gatunkowej. Zespół z Instytutu Botaniki PAN, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Śląskiego zbadał tymczasem, jak koszenie zmienia proporcje 16 pierwiastków chemicznych w roślinach (zarówno makroelementów, jak i metali śladowych i ciężkich).

Rośliny tworzące trawniki są podstawowym źródłem materii dla wielu organizmów: owadów żerujących na liściach i łodygach, gatunków rozkładających martwą materię organiczną, a pośrednio także zwierząt żywiących się tymi organizmami.

Każdy liść, źdźbło i korzeń składa się z różnych pierwiastków. To, w jakiej proporcji poszczególne pierwiastki są obecne, kształtuje jakość odżywczą roślin. Dla konsumentów roślin liczy się więc nie tylko to, ile pokarmu jest dostępne, ale także z czego ten pokarm jest zbudowany - skomentował dla PAP dr Michał Filipiak.

Częstotliwość koszenia a skład chemiczny roślin

Badania pokazały, że częstotliwość koszenia bezpośrednio i drastycznie zmienia skład chemiczny nadziemnych części roślin (pędów i liści). Wynika to z faktu, że młode tkanki mają inny skład pierwiastkowy niż starsze pędy.

Naukowcy porównywali skład pędów trawy koszonej sześć razy w roku, trzy razy w roku i raz w roku w dwóch miastach - Krakowie i Katowicach.

Z analiz wynika, że skład pierwiastkowy trawy związany z częstym koszeniem może w ogólnym zarysie korzystnie wpływać na ekosystem.

Częste koszenie zwiększało w pędach stężenia fosforu, potasu, sodu i magnezu. Szczególnie silny był wzrost zawartości sodu - przy częstym koszeniu jego stężenie w pędach było prawie dziesięć razy wyższe niż na trawnikach koszonych raz w roku.

To korzystne zmiany, ponieważ fosfor jest jednym z pierwiastków najczęściej ograniczających wzrost i rozwój organizmów (jest potrzebny m.in. do budowy DNA, RNA, ATP i błon komórkowych). Sód z kolei jest niezbędny dla zwierząt np. do funkcjonowania mięśni i układu nerwowego, a w pokarmie roślinnym występuje zwykle w niewielkich ilościach.

Jednocześnie częste koszenie zmniejszało w pędach stężenie kilku metali, m.in. niklu, chromu i ołowiu. To również niezła wiadomość: mniejsza zawartość ołowiu w biomasie może oznaczać mniejszy potencjalny transfer tego pierwiastka do sieci pokarmowej. Ma to znaczenie szczególnie w przypadku trawników przydrożnych, które są narażone na wpływ ruchu drogowego i zanieczyszczeń miejskich.

Z drugiej strony na tak intensywnie koszonych trawnikach zmniejszało się stężenie biologicznie ważnych metali, takich jak żelazo, mangan, miedź czy cynk. Organizmy potrzebują ich w ściśle określonych dawkach - są toksyczne w nadmiarze, ale w małych ilościach pozostają niezbędne do życia i bez nich konsumenci słabo sobie radzą.

Kosić czy nie kosić? Odpowiedź nie taka prosta

Badacze wnoszą więc nową perspektywę do dyskusji o pielęgnacji miejskiej zieleni. Pokazuje ona, że odpowiedź na pytanie czy kosić często, czy rzadko - nie jest prosta i zależy od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć.

Zwykle pytamy, czy trawnik jest skoszony, ile ma kwiatów, albo ile owadów przyciąga. My pokazujemy, że trzeba zadać jeszcze jedno pytanie: z czego zbudowana jest biomasa, która trafia do miejskiego ekosystemu? - podsumowuje dr Filipiak.

Badanie przeprowadzono w ramach projektu ToBeLawn, którego celem jest sprawdzenie, jak częstotliwość koszenia wpływa na przydrożne trawniki miejskie oraz jak na tej podstawie można tworzyć lepsze standardy zarządzania zielenią. Badanie sfinansowano w ramach programu "Nauka dla Społeczeństwa" dawnego MEiN.