Andrzej Poczobut odebrał z rąk Karola Nawrockiego Order Orła Białego podczas obchodów Święta Narodowego Trzeciego Maja na Zamku Królewskim w Warszawie. "Czuję się onieśmielony. Nie czuję się bohaterem" - powiedział Poczobut. Wcześniej szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker informował, że Nawrocki odznaczył Poczobuta - "niezłomnego Polaka, więźnia reżimu Łukaszenki" - już 11 listopada ubiegłego roku. 53-letni dziś polsko-białoruski dziennikarz odzyskał wolność 28 kwietnia - po 1860 dniach białoruskich tortur.
- Andrzej Poczobut odebrał Order Orła Białego - najwyższe i najstarsze odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej.
- Dziennikarz, działacz Związku Polaków na Białorusi, przez pięć lat był więziony w jednej z najcięższych kolonii karnych na Białorusi.
- W ramach specjalnej operacji polegającej na wymianie więźniów "pięciu na pięciu" odzyskał wolność 28 kwietnia.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Warszawie odbywają się uroczystości z okazji Święta Narodowego Trzeciego Maja - w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Na Zamku Królewskim Andrzej Poczobut, polsko-białoruski dziennikarz więziony przez pięć lat przez reżim Aleksandra Łukaszenki, działacz Związku Polaków na Białorusi, odebrał z rąk prezydenta Karola Nawrockiego Order Orła Białego.
Jak zaznaczono, został uhonorowany tym najwyższym odznaczeniem państwowym "w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych".
Odbierając tak wysokie odznaczenie, czuję się onieśmielony. Nie czuję się bohaterem. Bohaterami tej historii są przede wszystkim żołnierze Armii Krajowej, dowódcy Armii Krajowej, osoby, o gloryfikację których byłem oskarżony. Ja jestem zwykłym człowiekiem, który żyjąc w nieprzyzwoitych czasach, próbuje zachować się przyzwoicie. Tylko tyle i aż tyle - powiedział Andrzej Poczobut.
Andrzej Poczobut podziękował prezydentom: Karolowi Nawrockiemu i Andrzejowi Dudzie oraz rządom: Donalda Tuska i Mateusza Morawieckiego za działania na rzecz jego uwolnienia. Na uroczystości była obecna m.in. liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Witamy Andrzeja Poczobuta w jego ojczyźnie. Nie waham się powiedzieć, że to bohater i człowiek niezłomny, który dla polskości, dla przywiązania do historycznej prawdy, dla prawdy o żołnierzach Armii Krajowej, dla walki o prawa człowieka, o demokrację w reżimie Łukaszenki był gotowy pójść do więzienia. Nie uciekł. Wrócił jako zwycięzca. Jako ten, który pokazuje, że często cierpienie, którego doświadczył, ma głęboki sens i buduje także siłę wspólnoty narodowej (...) - powiedział Karola Nawrocki.
Prezydent odznaczył Orderem Orła Białego także dyrygentkę Agnieszkę Duczmal-Jaroszewską, działaczkę opozycji demokratycznej w czasach PRL Hannę Łukowską-Karniej oraz reżysera Lecha Majewskiego.
Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski odznaczony został Jakub Nowakowski. Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski otrzymała Helena Pyz - lekarka i świecka misjonarka, pomagająca osobom trędowatym w Indiach.
Andrzej Poczobut to człowiek, który dowiódł tego, jak mocne jest przywiązanie do polskich wartości. Zapraszam go po odbiór Orderu Orła Białego - mówił Karol Nawrocki we wtorek 28 kwietnia. To właśnie tego dnia doszło do uwolnienia go w ramach wymiany więźniów w formule "pięciu za pięciu" - wielkiej akcji m.in. polskich służb specjalnych - która odbyła się na przejściu granicznym Białowieża-Piererow.
Za Andrzeja Poczobuta Białorusi wydany został przez nas rosyjski "naukowiec" Aleksander Butiagin, dawny przyjaciel Władimira Putina. To archeolog, który jest oskarżony o prowadzenie nielegalnych wykopalisk okupowanym przez Rosję Krymie. Butiagina - na wniosek Ukrainy - udało się zatrzymać w Polsce.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski informował, że w całej operacji brało udział łącznie osiem krajów - Polska i Białoruś, jako bezpośrednie strony wymiany, Stany Zjednoczone, które odegrały kluczową rolę w mediacji i wsparciu dyplomatycznym, ale także Mołdawia, Rumunia, Ukraina, Kazachstan i Rosja.
Gehenna 53-letniego dziś Andrzeja Poczobuta trwała 5 lat. Więziony był w jednym najcięższych zakładów karnych na Białorusi, nazywanym ze względu na brutalne traktowanie "czerwonym łagrem" - w Kolonii Karnej nr 1 w Nowopołocku. Trafił tam w 2021 roku z absurdalnym zarzutem "rehabilitacji nazizmu", a tak naprawdę za to, że był niezłomnym, nieprzejednanym krytykiem reżimu Alaksandra Łukaszenki i osobą, która dbała o historię Polaków na Białorusi.


