Andrzej Poczobut jest na wolności. Po 1860 dniach białoruskich tortur i niewoli na polsko-białoruskiej granicy przywitał go premier Donald Tusk. Białoruś i Polska przeprowadziły wymianę więźniów w stosunku "pięć do pięciu". 25 marca tego roku minęło dokładnie 5 lat od kiedy Poczobut został uwięziony przez białoruski reżim. "Jest w Polsce cały i zdrowy" - powiedział minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Dziennikarz pięć lat temu trafił do kolonii w Nowopołocku, uznawanej za jedno z najcięższych więzień na Białorusi. W ostatnich latach władze Białorusi kilkukrotnie zwalniały grupy więźniów politycznych, m.in. po rozmowach z przedstawicielami USA. Andrzej Poczobut jednak nie znalazł się wśród uwolnionych ani w 2024, ani też w 2025 roku. Dzisiaj Andrzej Poczobut odzyskał wolność w ramach wymiany więźniów na polsko-białoruskiej granicy. W negocjacje było zaangażowanych siedem krajów.
Andrzeja Poczobuta na wolności powitał premier Donald Tusk, dołączając zdjęcie, na którym widać, jak lata niewoli i tortur zniszczyły polsko-białoruskiego dziennikarza, działacza mniejszości polskiej i opozycji na Białorusi.
"Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu" - napisał szef rządu.


