"Siły ukraińskie zaatakowały dwa tankowce rosyjskiej floty cieni u wejścia do rosyjskiego portu Noworosyjsk nad Morzem Czarnym" – poinformował w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tej nocy wymiana ciosów jak zwykle była nierówna. Ukraina uderzyła w jednostki generujące dochód wojenny, Rosja zaś zaatakowała cywilów. W putinowskim ataku dronowym na samochód oraz karetkę w Chersoniu zginął sześćdziesięcioletni mężczyzna. Cztery osoby zostały ranne.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco. 

Zełenski: Zaatakowaliśmy dwa tankowce rosyjskiej floty cieni

Siły ukraińskie zaatakowały dwa tankowce rosyjskiej floty cieni u wejścia do rosyjskiego portu Noworosyjsk nad Morzem Czarnym. Poinformował o tym w niedzielny poranek Wołodymyr Zełenski. Zapowiedział przy tym, że jego kraj będzie rozwijał potencjał ataków dalekiego zasięgu na morzu, w powietrzu i na ziemi.

"Te tankowce były intensywnie wykorzystywane do transportowania ropy. Ale już nie są" - napisał prezydent Ukrainy na Telegramie.

Również w niedzielę agencja Reutera podała, powołując się na gubernatora obwodu leningradzkiego w zachodniej Rosji Aleksandra Drozdenkę, że ukraińskie drony zaatakowały rosyjski port Primorsk nad Bałtykiem. Dodał, że nie doszło do wycieku ropy, a pożar został ugaszony. Drozdenko napisał na Telegramie, że w nocy z soboty na niedzielę nad obwodem leningradzkim strącono ponad 60 dronów.

Rosyjski atak na samochód oraz karetkę w Chersoniu

Sześćdziesięcioletni mężczyzna zginął, a cztery osoby zostały ranne w niedzielę w rosyjskim ataku dronowym na cywilny pojazd i karetkę w Chersoniu na południu Ukrainy – poinformowały lokalne władze oraz prokuratura obwodu chersońskiego na Telegramie.

Po pierwszym ataku na transport cywilny doszło do kolejnego, w wyniku którego uszkodzona została karetka pogotowia ratunkowego. Lekarze nie ucierpieli.

Dzień wcześniej w rosyjskich atakach zginęły w obwodzie chersońskim dwie osoby, a 29 zostało rannych - w tym dwoje dzieci.