Lotniska w Grecji mierzą się dziś z poważnymi utrudnieniami. Z powodu problemów technicznych związanych z kontrolą ruchu lotniczego samoloty przez pewien czas nie mogły normalnie startować i lądować. Sytuacja stopniowo wraca do normy, ale w rozkładach lotów wciąż widać duże opóźnienia.

Fraport Greece - operator 14 lotnisk w Grecji (m.in. Kos, Rodos, Korfu, Saloniki i Zakynthos) - informował o problemie technicznym wpływającym na częstotliwości radiowe w greckiej przestrzeni powietrznej. Jak wyjaśniono, może on powodować opóźnienia i zmiany w rozkładach lotów.

Z jakiegoś powodu nagle utracono wszystkie częstotliwości. Nie mogliśmy komunikować się z samolotami w powietrzu - powiedział greckiej telewizji ERT przewodniczący Stowarzyszenia Greckich Kontrolerów Ruchu Lotniczego, Panagiotis Psarros.

Zawieszone przyloty i odloty

"Informujemy, że z powodu problemów technicznych związanych z kontrolą ruchu lotniczego wszystkie przyloty i odloty są tymczasowo zawieszone" - taki komunikat pojawił się w niedzielę na stronie portu lotniczego Ateny.

Po godz. 12:00 czasu polskiego przekazano, że trwa przywracanie funkcjonowania kontroli ruchu lotniczego i stopniowe wznawianie lotów. Na tablicach odlotów i przylotów stołecznego lotniska wciąż jednak widoczne są duże opóźnienia.

Grecki urząd lotnictwa cywilnego przekazał, że przywrócenie części usług było możliwe po tym, jak piloci przeszli na częstotliwości zapasowe, by utrzymać kontakt z kontrolerami lotów.

"Bezprecedensowa" awaria

Wciąż nie podano, o jakie dokładnie problemy chodzi i co mogło je wywołać. Władze w Atenach zapewniły, że robią wszystko, by jak najszybciej wyjaśnić przyczyny awarii, a urząd lotnictwa cywilnego prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu we współpracy z agencjami zewnętrznymi.

Przedstawiciele urzędu określili niedzielną awarię mianem "bezprecedensowej".