Nie był pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków odurzających ani psychotropowych. Są wyniki badań toksykologicznych byłego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Jest on podejrzany o zabójstwo w Ustce czteroletniej córki i usiłowanie zabójstwa czworga członków swojej rodziny.

  • Prokuratura zleciła badania psychiatryczne podejrzanego; opinia w tej sprawie jeszcze nie została wydana.
  • W najbliższych dniach śledczy mają skierować do sądu wniosek o przedłużenie aresztu Piotra K. na kolejne trzy miesiące.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Tragedia w Ustce. Są wyniki badań toksykologicznych

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk przekazał PAP, że śledczy otrzymali opinię biegłych po przeprowadzonych badaniach toksykologicznych podejrzanego 44-letniego Piotra K.

Wynika z niej, że podejrzany w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów nie był pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków odurzających ani psychotropowych - powiedział rzecznik prokuratury.

Opinia została dołączona do akt śledztwa, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku.

Nie ma jeszcze opinii psychiatrycznej

Prok. Wnuk przekazał, że podejrzany został poddany jednorazowemu badaniu psychiatrycznemu w warunkach ambulatoryjnych, by ustalić, czy był poczytalny w chwili popełniania zarzucanych mu przestępstw. Badanie przeprowadziło dwóch biegłych specjalistów.

Opinia psychiatryczna nie została jeszcze wydana. Prokuratura czeka na nią - powiedział prok. Wnuk.

Dodał, że w ciągu kilku dni prokuratura skieruje do sądu wniosek o przedłużenie aresztu wobec Piotra K. na kolejne trzy miesiące.

Zbrodnia w domu teściów

Do zbrodni doszło 26 stycznia. Piotr K., funkcjonariusz SOP z 23-letnim stażem, z żoną i dziećmi spędzał urlop w Ustce na Pomorzu u teściów. Około godz. 21.30 po zakończonej grze w karty w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej Piotr K. zaatakował nożem rodzinę. Czteroletnia córka mężczyzny, mimo kilkudziesięciominutowej reanimacja zmarła. Żona napastnika, on sam, jego teściowie i syn trafili do szpitali.

44-latek w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku usłyszał zarzut zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa czworga członków rodziny. Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i został aresztowany.

Po zdarzeniu Piotr K., został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i wszczęto procedurę usunięcia go ze służby. MSWiA informowało wówczas, że funkcjonariusz na początku października ub.r. przeszedł badania okresowe. Służył w Warszawie. Nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie.

10 lutego rzecznik prasowy komendanta Służby Ochrony Państwa płk Bogusław Piórkowski przekazał, że Piotr K. został wydalony ze służby.
Piotrowi K. grozi dożywocie.