Akcja w Rożentalu na Pomorzu niezwykle trudna. W sobotę wciąż ponad 100 strażaków walczy z pożarem, który wybuchł w piątek po południu w zakładzie zajmującym się utylizacją opon.

  • Ponad 100 strażaków walczy z pożarem w zakładzie utylizacji opon w Rożentalu na Pomorzu.
  • Ogień obejmuje tysiące opon - akcja jest trudna, wykorzystuje się ciężki sprzęt: dwie fadromy i ładowarkę do rozgarniania i wywożenia płonącego materiału.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Służby apelują do mieszkańców okolicy, aby nie otwierali okien i nie przychodzili w pobliże płonącego zakładu.

Wielu strażaków wciąż w akcji

Pożar wciąż nie został opanowany. Akcja gaśnicza trwa, koncentrujemy się na tym, aby nie dopuścić do jego rozprzestrzeniania - powiedział w sobotę rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku młodszy aspirant Dawid Westrych.

Jak dodał, w działania zaangażowanych jest ponad 100 strażaków. Akcja została podzielona na trzy odcinki bojowe. Na miejscu jest też zespół dronowy, który monitoruje rozwój pożaru przy użyciu termowizji.

Westrych przyznał, że akcja gaśnicza jest trudna ze względu na charakter składowanego materiału - w płomieniach znajdują się tysiące opon.

Jednym z kluczowych elementów prowadzonych działań jest stopniowe rozgarnianie oraz wywożenie palącej się pryzmy przy użyciu ciężkiego sprzętu. Pracują dwie fadromy oraz jedna ładowarka, co umożliwia sukcesywne usuwanie materiału objętego pożarem - przekazał mł. asp. Dawid Westrych.

Wyjaśnił, że ma to na celu zwiększenie skuteczności dogaszania oraz dokładniejszą lokalizację źródeł ognia.

Apel do mieszkańców

Na miejscu jest również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni oraz przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy na bieżąco monitorują jakość powietrza.

Nie ma bezpośredniego zagrożenia dla pobliskich mieszkańców, jednak zalecamy zostać w domu i nie otwierać okien - powiedział Westrych.

Dodał, że czas zakończenia akcji pozostaje trudny do oszacowania.

Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali w piątek około godziny 16.45. Na terenie zakładu zapaliła się maszyna do rozdrabniania opon oraz jedna z pryzm granulatu. Czarne, gęste kłęby dymu widać było z daleka. Nie było osób poszkodowanych.