RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Adamczyk: Za PO-PSL budowano najdroższe autostrady w Europie

Środa, 11 maja 2016 (12:15)

Rząd PO-PSL wybudował najdroższe autostrady i drogi ekspresowe w Europie; jeden km na koniec 2012 r. kosztował ok. 10 mln euro, podczas gdy w Niemczech ok. 8,2 mln euro, a Słowenii - 7,3 mln euro - mówił w Sejmie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Adamczyk: Za PO-PSL budowano najdroższe autostrady w Europie

Minister Adamczyk mijał się prawdą - tak na wystąpienie szefa resortu infrastruktury zareagował były wiceminister infrastruktury w rządzie PO-PSL Paweł Olszewski.

Adamczyk - podsumowując rządy PO-PSL w dziedzinie infrastruktury - przypomniał, że rząd PiS we wrześniu 2007 roku przyjął pogram budowy dróg krajowych i autostrad.

Jak mówił, rząd PO-PSL założył z kolei początkowo budowę 4 tys. km dróg i było to związane z Euro2012. "Do końca 2012 r. zostało wybudowanych zaledwie 1,4 tys. km autostrad i dróg ekspresowych. To jest 45 proc. planu, (...) już nie 4 tys. km, a 3,2 tys. km, bo do nich w 2008 r. z pokorą rząd PO i PSL wrócił. To była porażka, ale pomimo porażki odnotowaliście swoisty sukces. Wybudowaliście najdroższe autostrady i drogi ekspresowe w Europie. 1 km budowy autostrad i dróg ekspresowych na koniec 2012 r. kosztował ok. 10 mln euro. W Niemczech w porównywalnych warunkach geograficznych i geologicznych ok. 8,2 mln euro, na Słowenii - 7,3 mln euro" - zaznaczył. 

Mówił, że gdyby rząd budował w Polsce drogi i autostrady "po cenie niemieckiej", w Polsce byłoby ok. 350 km autostrad i dróg ekspresowych więcej. W przypadku cen w Słowenii byłoby to - jak mówił - ok. 700 km autostrad i dróg ekspresowych więcej. "Te droższe drogi to wyrzucone w błoto pieniądze" - powiedział.

Jak dodał, przez osiem lat rząd PO-PSL zrealizował 65 proc. programu budowy dróg i autostrad (zakładającego budowę 3,2 tys. km).

Adamczyk powołał się na raport NIK z kwietnia 2015 r., zgodnie z którym nadzór GDDKiA nad realizacją inwestycji drogowych był niedostateczny. "Wysoki stopień koncentracji zamówień na realizację inwestycji drogowych nie sprzyjał prawidłowemu przygotowaniu inwestycji do realizacji, a niewłaściwie opracowana dokumentacja projektowa była podstawą uzasadnionych roszczeń wykonawców" - cytował raport.

 Jak dodał - konsekwencją tego były m.in. roszczenia firm drogowych. Na dowód tego zaprezentował arkusz papieru, który - jak mówił - ma 5 metrów. "To jest lista roszczeń firm drogowych, które realizowały inwestycje drogowe w Polsce w latach 2008-2015. Tych roszczeń złożono na kwotę ponad 10 mld zł" - powiedział i rozwinął listę na mównicy sejmowej. Dodał, że na pewno część tych roszczeń zostanie uznana i obciąży budżet.

 

Inwestycje kolejowe za czasów PO-PSL to utracone miliardy złotych

Jak przekonywał, inwestycje kolejowe za czasów rządów PO-PSL to kolejne utracone szanse i zmarnowane środki - utracono miliardy złotych. Jako przykład podał linię kolejową między Krakowem i Katowicami, na której - jego zdaniem - "wyrzucono w błoto" jeden miliard 360 milionów złotych. "Tyle środków z funduszy europejskich nie zostało wykorzystanych na modernizację i przebudowę szlaku kolejowego" - dodał.

Minister przypomniał, że w 2015 roku ogłoszono 15 przetargów z wykorzystaniem środków unijnych na prace realizowane przez PKP Polskie Linie Kolejowe. "Większość z tych przetargów nie była absolutnie przygotowana" - podkreślił.

Jak zaznaczył, Komisja Europejska oceniła stan przygotowań inwestycji kolejowych w Polsce jako bardzo zły. "Raport mówi jasno i wyraźnie - zarządca infrastruktury (kolejowej) w Polsce i ci, którzy go nadzorują nie są i nie byli przygotowani do absorpcji dużych środków unijnych. To jest możliwość utraty miliardów złotych, kolejny spadek po 8 latach poprzednich ekip" - powiedział Adamczyk.

"Zostawiliście puste szuflady z dokumentacją techniczną" - wyliczał minister.

Jak mówił, jeśli jest inaczej, to zwraca się do polityków PO-PSL, aby wskazali projekty i przygotowane inwestycje, które obecnie można realizować.

Zdaniem Adamczyka, wynagrodzenia w spółkach państwowych za rządów PO-PSL "szły w miliony złotych". "To jest problem, bo w mentalności PO i PSL, stwierdzam to z ubolewaniem, było przyzwolenie na tego typu działanie, ryba psuła się głowy, od tej ryby popsuła się polska infrastruktura, utracono miliardy złotych" - ocenił.

Olszewski: Adamczyk mijał się z prawdą

Po wystąpieniu Adamczyka były wiceminister infrastruktury w rządzie PO-PSL Paweł Olszewski (PO), wnioskował o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów z udziałem ministra Adamczyka. Jego zdaniem szef resortu infrastruktury w swoim wystąpieniu "mijał się z prawdą". "Co świadczy o ignorancji ministra" - ocenił. "Jeśli pan minister twierdzi, że w Polsce budowało się najdrożej autostrady w całej Europie, to pragnę tylko przypomnieć - na stronach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - nie ma tam Jacka Kurskiego, więc jeszcze pewnie nie wymazaliście tego - jest zestawienie, po ile w Europie się buduje za jeden kilometr autostrady" - mówił.

Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS) przypomniał, że Sejm już przegłosował wniosek formalny o przerwę i przełożenie obrad i nie zgodził się na nie.


Źródło: PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: