Czy praca to już tylko obowiązek, czy też część naszej tożsamości? W dobie szybkiego rozwoju technologii coraz częściej zadajemy sobie pytanie: czy nadejdzie dzień, w którym człowiek nie będzie już musiał pracować? O zmieniającym się znaczeniu pracy, jej wpływie na nasze życie i o tym, co może ją zastąpić, rozmawialiśmy w „Wykładzie otwartym” w internetowym Radiu RMF24 z dr Olgą Czeranowską, socjolożką z Uniwersytetu SWPS.

  • Praca to nie tylko zarobek, ale też wysiłek służący społeczeństwu - obejmuje też wolontariat i nieodpłatne działania.
  • Model 8-godzinnego dnia pracy to stosunkowo nowa koncepcja, a praca często definiuje naszą tożsamość i relacje społeczne.
  • Postęp technologiczny zmienia sens i treść pracy, ale nie zanika - pojawiają się nowe zawody, a niektóre znikają.
  • Coraz popularniejsze są skrócone tygodnie pracy i elastyczne formy zatrudnienia, które lepiej odpowiadają indywidualnym potrzebom.
  • Więcej najnowszych i najważniejszych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.


Czy kiedyś przestaniemy pracować?Wykład otwarty

Praca kiedyś i dziś - jak się zmieniało jej znaczenie?

Dla wielu z nas praca to przede wszystkim codzienne obowiązki, terminy, umowa i wynagrodzenie. Jednak, jak podkreśla dr Olga Czeranowska, "socjologiczna definicja pracy odwołuje się do tego, że jest to zajęcie, które wymaga wysiłku i którego celem jest wytwarzanie dóbr, usług, spełnianie potrzeb społeczeństwa". Oznacza to, że praca to nie tylko zarobkowanie, ale także nieodpłatne zajęcia, wolontariat czy działalność na rzecz najbliższego otoczenia.

Wbrew powszechnym wyobrażeniom model pracy, jaki znamy dziś - ośmiogodzinny dzień pracy, stała umowa i konkretna profesja - to stosunkowo młody wynalazek.

Ten model zawodów, który mamy dzisiaj, ma swoje początki dopiero pod koniec XVII wieku - zaznacza socjolożka, gość "Wykładu otwartego" w internetowym Radiu RMF24. Wcześniej to przynależność do stanu czy wspólnoty określała miejsce w społeczeństwie, a nie wyuczony zawód.

Tożsamość zawodowa - dlaczego tak silnie wiążemy się z pracą?

Współczesny człowiek często definiuje siebie przez pryzmat wykonywanej pracy. Pytanie "Czym się zajmujesz?" jest jednym z pierwszych podczas spotkań towarzyskich. Jak zauważa dr Czeranowska, "zawód jest często tą pierwszą odruchową odpowiedzią na pytanie: kim jesteś?". Praca zajmuje nam nie tylko znaczną część dnia, ale i życia - nasze biografie zawodowe splatają się z życiem prywatnym, wpływając na relacje, przyjaźnie, a nawet wybory romantyczne.

Jednak nie zawsze utożsamiamy się wyłącznie ze swoim zawodem. Socjolożka przywołuje przykład lekarza, który na pytanie o siebie odpowiedział: "Jestem nurkiem. To jest moja pasja. Wszystkie oszczędności wydaję, żeby móc znowu pojechać ponurkować. Bardzo mnie to cieszy." Takie przypadki są jednak rzadkością - większość osób w pierwszej kolejności wskazuje na swoje zajęcie zawodowe.

Praca jako źródło wspólnoty i sensu

Miejsce pracy czy grupa zawodowa coraz częściej stają się dla wielu osób rodzajem wspólnoty. Grupa zawodowa może być źródłem wsparcia, miejscem spotkań, a czasami nawet powołaniem - mówi dr Czeranowska. W niektórych profesjach, zwłaszcza artystycznych czy medycznych, praca łączy się z pasją, a granica między życiem zawodowym a osobistym zaciera się.

Jednak nawet praca będąca pasją ma swoje ciemne strony - wypalenie, utrata prywatności czy rozczarowanie codziennością. Wbrew pozorom, nie wszyscy potrzebują ekscytacji w pracy - dla wielu ważniejsza jest stabilność, równowaga między życiem zawodowym a prywatnym czy po prostu poczucie bezpieczeństwa.

Utrata pracy - kryzys tożsamości?

Utrata pracy to nie tylko problem finansowy. To także utrata przynależności do grupy, poczucia sensu i własnej wartości. Jak podkreśla ekspertka, "informacja o roli zawodowej jest jedną z pierwszych rzeczy, którą o sobie mówimy". Tymczasem media społecznościowe utrwalają obraz pracy jako źródła sukcesów, co może potęgować poczucie porażki w przypadku utraty zatrudnienia.

Czy praca może stale uszczęśliwiać?

Oczekiwanie, że praca będzie źródłem nieustannej satysfakcji, jest mało realistyczne. Badania pokazują, że nawet wymarzone zawody mają swoje trudne strony. Najważniejsze, by znaleźć własną definicję sukcesu - dla jednych będzie to wysokie wynagrodzenie, dla innych stabilność czy work-life balance. Definicje sukcesu są bardzo indywidualne i bardzo niepowtarzalne - zauważa dr Czeranowska.

Czy praca może stale uszczęśliwiać?

Postęp technologiczny miał sprawić, że będziemy pracować mniej. Tymczasem wiele osób doświadcza "rozlania się pracy" na życie prywatne, zwłaszcza w przypadku pracy zdalnej. Nowe technologie nie zawsze oznaczają mniej pracy - często prowadzą do innego rodzaju zmęczenia, np. związanego z dużą liczbą spotkań online.

Sztuczna inteligencja - koniec pracy czy jej nowa odsłona?

Od rewolucji przemysłowej regularnie pojawiają się prognozy, że technologia wyeliminuje konieczność pracy. Czy obecna rewolucja związana z AI naprawdę jest inna? Ekspertka zwraca uwagę na ostrożność w prognozowaniu:

Cytat

Nawet wybitni twórcy przeważnie dosyć kiepsko przewidywali, jak będzie wyglądało życie za pięćdziesiąt, sto, sto pięćdziesiąt lat

Niektóre zawody mogą zniknąć lub mocno się przekształcić, zwłaszcza te, które są powtarzalne i łatwe do automatyzacji. Jednak w miejsce jednych profesji pojawiają się nowe - związane np. z obsługą technologii, danymi czy opieką zdrowotną. Przyszłość pracy to raczej zmiana jej sensu i treści niż całkowite zniknięcie.

Dochód podstawowy - czy ludzie przestaliby pracować?

Koncepcja bezwarunkowego dochodu podstawowego budzi wiele emocji i kontrowersji. Wyniki badań są zaskakujące: "Czy gdyby mieli państwo zapewnione pieniądze na życie, nadal chcieliby państwo pracować? Sześćdziesiąt cztery procent respondentów odpowiedziało, że tak." Co więcej, większość osób deklaruje, że pozostałaby nawet w swoim obecnym miejscu pracy.

Jednak poparcie dla wprowadzenia dochodu podstawowego w Polsce jest znacznie mniejsze - tylko 43 proc. respondentów byłoby za takim rozwiązaniem.

Przyszłość pracy - krócej, elastyczniej, bardziej indywidualnie

Coraz częściej mówi się o skróceniu tygodnia pracy do czterech dni. Eksperymenty prowadzone w różnych krajach pokazują pozytywne efekty: wzrost produktywności, lepsza równowaga między życiem prywatnym a zawodowym i mniejsze ryzyko wypalenia. Jednak rynek pracy nie jest jednolity - nie wszystkie branże mogą pozwolić sobie na taki model.

Zmieniają się także oczekiwania wobec pracy. W społeczeństwach o wyższym poziomie dobrobytu coraz ważniejsze stają się wartości niematerialne - sens, rozwój, pasja. Zmienia się to, jak definiujemy dobrą pracę - podkreśla dr Czeranowska.

Czy czeka nas świat bez pracy?

Tendencja do skracania czasu pracy utrzymuje się od XIX wieku i wiele wskazuje na to, że będzie trwać. Jednak zamiast końca pracy, bardziej prawdopodobna wydaje się zmiana jej znaczenia. Praca przyszłości może być krótsza, bardziej elastyczna i lepiej dopasowana do indywidualnych potrzeb, a jej sens coraz częściej będziemy odnajdywać nie tylko w wynagrodzeniu, ale także w rozwoju osobistym i relacjach z innymi.

 

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.