Ponad 340 lat czekał na rozwiązanie jeden z najbardziej intrygujących sekretów historii Kościoła. Tajemniczy list napisany przez sycylijską zakonnicę, który – według legend – podyktował jej sam diabeł, został w końcu odszyfrowany przez naukowców.

  • W 1676 r. sycylijska zakonnica Maria Crocifissa della Concezione została znaleziona z tajemniczym listem pełnym niezrozumiałych symboli, które uważała za dzieło diabła.
  • Przez 350 lat tekst pozostawał nierozszyfrowany, a Kościół traktował go jako dowód walki z siłami nieczystymi.
  • Nowoczesne technologie i algorytmy do łamania kodów pozwoliły w końcu odszyfrować spory fragment listu, który okazał się pełen mrocznych i niepokojących przekazów.
  • Chcesz poznać całą historię i treść listu, który przez wieki intrygował świat? Sprawdź pełny artykuł!

Sycylia, Palma di Montechiaro, rok 1676. W klasztorze benedyktynek rozgrywa się scena jak z mrocznego thrillera. 31-letnia siostra Maria Crocifissa della Concezione zostaje znaleziona 11 sierpnia na podłodze swojej celi. Jej twarz pokrywa tusz, w dłoniach ściska notatkę z niezrozumiałą mieszaniną liter i symboli. Według przekazów historycznych, zakonnica twierdziła, że list napisał przez nią sam diabeł, który próbował odciągnąć ją od Boga.

Notatka siostry Marii przez wieki pozostawała nierozszyfrowana. Zaledwie 14 linii chaotycznego pisma, które skutecznie opierały się wszelkim próbom tłumaczenia. Dla Kościoła był to dowód walki z siłami nieczystymi. Dla naukowców - zagadka, która domagała się rozwiązania.

Przełom dzięki algorytmom

Przełom nastąpił dopiero, gdy zespół badaczy z Ludum Science Center sięgnął po nowoczesne narzędzia. Skorzystali z algorytmu do łamania kodów, który - jak sami przyznają - znaleźli w internecie. Do programu wprowadzono starożytną grekę, łacinę, alfabet runiczny i arabski. Efekt? Odszyfrowano znaczną część wiadomości, która rzeczywiście okazała się "diabelska".

Myśleliśmy, że uda się wyłonić tylko kilka sensownych słów. Ale zakonnica dobrze władała językami. Wiadomość była bardziej kompletna niż się spodziewano - relacjonuje Daniele Abate, dyrektor Ludum Science Center na Sycylii.

Treść odszyfrowanego tekstu jest niepokojąca i wywołuje dreszcze. Bóg, Jezus i Duch Święty zostali nazwani "martwymi ciężarami". List mówi dalej: "Bóg myśli, że może uwolnić śmiertelników... System nie działa dla nikogo... Być może teraz Styks jest pewny".

W mitologii Styks to rzeka oddzielająca świat żywych od krainy umarłych. Takie porównania i język każą zastanawiać się nad stanem psychicznym autorki.

Według Abate, "obraz diabła często pojawia się w zaburzeniach. Z zapisów historycznych wiemy, że każdej nocy krzyczała i walczyła z diabłem".

Zakonnica, która walczyła z demonami

Historia siostry Marii jest równie fascynująca, co tragiczna. Urodzona jako Isabella Tomasi, była przodkinią słynnego włoskiego pisarza Giuseppe Tomasi di Lampedusa. Do klasztoru wstąpiła mając zaledwie 15 lat. Przeorysza Maria Serafika w relacji z tamtych wydarzeń pisała, że diabeł miał zmusić siostrę Marię do podpisania listu, lecz ona bohatersko sprzeciwiła się temu, pisząc jedyne zrozumiałe słowo: "Ohimé" (o mnie).

Opętana czy chora psychicznie? Współczesna nauka daje odpowiedź inną niż Kościół XVII wieku. Badacze sądzą, że zakonnica mogła cierpieć na schizofrenię lub chorobę afektywną dwubiegunową.

List przetrwał wieki, inspirując zarówno badaczy, jak i miłośników tajemnic oraz sekt satanistycznych, które - jak przyznaje Abate - od czasu publikacji odkryć kontaktują się z nim regularnie. Przez wieki był symbolem walki dobra ze złem, a dziś staje się również ważnym świadectwem tego, jak dawniej postrzegano choroby psychiczne i religijne uniesienia.