Na zachodzie Ukrainy, w nieistniejącej już wsi Puźniki, rozpoczął się drugi etap poszukiwań zbiorowych mogił Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w 1945 roku. Prace prowadzone przez polskich i ukraińskich specjalistów mają na celu odnalezienie szczątków blisko 90 ofiar tragicznych wydarzeń sprzed ponad 80 lat.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Prace ekshumacyjne prowadzone są przez zespół Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego pod kierownictwem prof. Andrzeja Ossowskiego. Poszukujemy szczątków około 90 osób. Prace potrwają około tygodnia - podkreśla naukowiec.
To nie pierwsza taka ekspedycja w tym miejscu - we wrześniu 2025 roku odnaleziono i uroczyście pochowano szczątki 43 ofiar. Teraz badacze mają nadzieję dotrzeć do kolejnej mogiły, o której istnieniu świadczą relacje ocalałych i świadków tamtych wydarzeń.
Spodziewamy się odnaleźć drugą mogiłę. Relacje świadków mówią o około 90 ofiarach, a na tę chwilę, po analizach genetycznych, możemy mówić o (wcześniej odnalezionych) 43 ofiarach - wyjaśnia prof. Ossowski. Przeszukiwany jest teren cmentarza w Puźnikach, a działania koncentrują się w promieniu kilkudziesięciu metrów od miejsca, gdzie podczas poprzednich ekspedycji wydobyto ludzkie szczątki. Jest to niezbadana do tej pory część cmentarza w Puźnikach - dodaje naukowiec.
W poszukiwaniach uczestniczą także ukraińscy partnerzy - wyspecjalizowane przedsiębiorstwo Wołyńskie Starożytności, a także przedstawiciele Fundacji Wolność i Demokracja, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, instytucji ukraińskich oraz polscy dyplomaci.
Puźniki to dziś już nieistniejąca wieś w obwodzie tarnopolskim. W nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku doszło tam do jednej z najtragiczniejszych zbrodni na ludności polskiej. Ukraińscy nacjonaliści, dowodzeni przez Petro Chamczuka, dowódcę sotni UPA "Szare Wilki", zaatakowali wieś. Według różnych źródeł, w masakrze zginęło od 50 do nawet 120 Polaków.
Ekshumacje w Puźnikach są możliwe dzięki zniesieniu w listopadzie 2024 roku przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Zakaz ten obowiązywał od 2017 roku, kiedy to ukraiński IPN zareagował na demontaż pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu. Decyzja o zniesieniu moratorium zapadła podczas wspólnej konferencji prasowej szefów dyplomacji Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy.
Od tego czasu prace ekshumacyjne ruszyły także w innych miejscach - w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej oraz we Lwowie, gdzie poszukiwane są szczątki żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 roku.
W czerwcu zakończyły się również poszukiwania w dawnej wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim, gdzie ekspedycja odkryła miejsca potencjalnych pochówków około 100 osób. Ekshumacje w tym miejscu mają się odbyć w przyszłym roku.
W marcu natomiast prowadzono prace w Ugłach na Wołyniu, jednak nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów - ekipy nie natrafiły na pochówki, ale jak zapowiada prof. Ossowski, "poszukiwania w Ugłach będą kontynuowane".


