Nawet trzy lata więzienia i 150 tys. euro grzywny grozi dwóm Amerykankom, które wykupiły wszystkie homary z restauracji we włoskich Pompejach, a następnie uwolniły je na plaży. Kobiety mogą mieć poważne kłopoty z prawem za wypuszczenie do morza gatunków obcych w tym środowisku.

  • Dwie Amerykanki wykupiły wszystkie homary z restauracji w Pompejach.
  • Kobiety poprosiły właścicieli lokalu o transport na plażę.
  • Na plaży wypuściły homary do morza, dokumentując całą akcję na filmie.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

"Nawet jeśli homary pożyją choćby kilka dni dłużej, było warto"

Jak informują lokalne neapolitańskie media chodzi o dwie turystki z Teksasu - matkę i córkę. W jednej z restauracji w Pompejach Amerykanki wykupiły wszystkie homary ze znajdującego się tam akwarium, koło którego siedziały przy stoliku.

Właścicieli tego lokalu poprosiły, aby zawieźli je na plażę w miejscowości Castellammare di Stabia. Tam kobiety wypuściły wszystkie homary do morza. Całe zdarzenie nagrały na filmie.

Potem Amerykanki wysłały do restauratorów wiadomość z podziękowaniem za pomoc. Napisały między innymi: "Dziękujemy, że nam na to pozwoliliście. Nawet jeśli homary pożyją choćby kilka dni dłużej, było warto".

Opisujący sprawę portal Napoli Today podkreśla, że homar po tygodniach spędzonych w akwarium doznaje w morzu szoku termicznego.

Zagrożenie dla lokalnego ekosystemu

Portal Napoli Today przypomniał, że homary podawane we włoskich restauracjach są niemal zawsze gatunkami obcymi dla Morza Śródziemnego. Mogą zniszczyć lokalny ekosystem, przenosząc groźne choroby. Skorupiaki serwowane w lokalach należą zazwyczaj do gatunku homara amerykańskiego (Homarus americanus). Pochodzą z północno‑zachodniego Atlantyku. Z menu restauracji w Pompejach wynika, że w jej akwarium znajdowały się okazy z gatunku homar kanadyjski oraz homar niebieski, czyli europejski.

Sprawą zajmie się Ministerstwo Środowiska

Czyn kobiet może zostać uznany za przestępstwo przeciwko bioróżnorodności. Grozi za to do trzech lat więzienia, a także grzywna w wysokości od 10 tysięcy do 150 tys. euro.

Regionalna Agencja Ochrony Środowiska z Kampanii wyjaśniła, że o tym, czy turystki zostaną ukarane, zdecyduje Ministerstwo Środowiska. Dokona analizy tego zdarzenia i ryzyka, jakie spowodowało.