Prokuratura bada sprawę szokującego incydentu na dworcu kolejowym Łódź-Żabieniec. Na schodach prowadzących w kierunku ulicy 41-latek kopnął kobietę w głowę. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Był wcześniej wielokrotnie karany.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Bezprecedensowy akt agresji miał miejsce 22 maja przed godziną 7:00. Po wyjściu z pociągu 55-latka szła po schodach w kierunku pętli tramwajowej. W pewnym momencie straciła równowagę i otarła się o nieznaną kobietę, której partner odpowiedział przemocą.
41-letni mężczyzna kopnął ją w głowę, powodując jej upadek, stłuczenie głowy, zasinienia, złamanie żebra, a także krwiak - relacjonuje Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Atak został nagrany przez kamerę monitoringu. Poszkodowana trafiła do szpitala, a napastnik uciekł.
Agresor został zatrzymany wczoraj rano. Odpowie za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, z błahego powodu, w ramach recydywy wielokrotnej. Śledczy informują, że może trafić za kraty na 7,5 roku.
Okazuje się, że 41-latek ma długą historię konfliktów z prawem. Spędził w więzieniach ponad 6 lat - m.in. za atak na funkcjonariusza, rozboje i groźby karalne.
Napastnik przyznał się do winy i próbował tłumaczyć śledczym powody ataku na kobietę. Wskazał, że kopnął pokrzywdzoną, albowiem wydawało mu się, że sięga ona do torebki jego partnerki - relacjonuje rzecznik łódzkiej prokuratury. Jak podkreśla, zgromadzone dowody przeczą tej wersji wydarzeń.
Prokuratura zapowiedziała skierowanie do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 41-latka.


