"Jest jeszcze nadzieja, że Wołodymyr Zełenski się z tej głupiej decyzji wycofa" - powiedział w Rozmowie o 7.00 w Radiu RMF24 Krzysztof Szczucki o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". "Jeżeli honoruje się ludobójców, to odebranie Orderu Orła Białego jest najłagodniejszym ze środków, jakie możemy podjąć. Nie uderzamy we wsparcie Ukrainy" - dodał poseł PiS.

Jedna z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy została uhonorowana przez Wołodymyra Zełenskiego imieniem "Bohaterów UPA". Decyzja ta wywołała w Polsce kontrowersje z uwagi na historyczną ocenę formacji. Ukraińska Powstańcza Armia ponosi odpowiedzialność za zbrodnie dokonane w latach 1943-1945 na ludności polskiej, zamieszkującej tereny Wołynia.

Decyzję prezydenta Ukrainy skomentował w Radiu RMF24 poseł PiS Krzysztof Szczucki. Prezydent Nawrocki zrobi wszystko, co możliwe, by doprowadzić do dobrego rozwiązania - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Krzysztof Szczucki z PiS.

Nigdy nie byłem prezydentem i pewnie nie będę, ale to nie jest tak, że się sięga po telefon i dzwoni, tylko jest to poprzedzone ustaleniami. Nie wiadomo, czy Zełenski ma gotowość, by rozmowę z Nawrockim odbyć - przyznał gość Piotra Salaka. Rozmowa zawsze jest potrzebna. Lepszy dialog niż przemoc. Dobry dialog może spowodować, że przemocy, w różnych wymiarach tego słowa, nie będzie - dodał Szczucki.

Być może do podjęcia dialogu Zełenski potrzebuje decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego. Uważam, że taka decyzja powinna zapaść - podkreślił poseł PiS.

"Nie możemy zgodzić się na gloryfikowanie ludobójstwa"

Nie możemy w żaden sposób zgodzić się na gloryfikowanie ludobójstwa. Jeżeli w takiej sytuacji ludobójców się honoruje i ich imię nadaje się jednostce wojskowej, to i tak odebranie Orderu Orła Białego jest jednym z najłagodniejszych możliwych środków, które możemy podjąć, bo proszę zwrócić uwagę, że nie uderzamy w żaden sposób we wsparcie, które płynie z Polski na rzecz Ukrainy -  podkreślił poseł PiS w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.

Nie chodzi o to, by wykopywać głębokie rowy, które później będzie trudno zakopać i które będą sprzyjały Federacji Rosyjskiej - przyznał polityk i dodał, że Nawrockiemu zależy, by Ukraina tę wojnę wygrała.

Uważam, że rów wykopuje decyzja prezydenta Zełenskiego i jego współpracowników, innych funkcjonariuszy Ukrainy, którzy nadają jednostce wojskowej imię ludobójców z UPA. To jest ta decyzja wykopująca te rowy. Naturalną reakcją, konsekwencją jest ta dotycząca Orderu Orła Białego. Ale to nie jest decyzja zerojedynkowa - przyznał poseł PiS.

To nie jest tak, że my nie możemy prowadzić suwerennej polityki w polskim interesie i że musimy godzić się na wszystkie działania Ukrainy, tylko żeby ktoś nie otworzył butelki z szampanem na Kremlu w Moskwie - zaznaczył Szczucki w Radiu RMF24.

Rok prezydentury Nawrockiego

To był bardzo dobry rok, jeśli chodzi o działania prezydenta dla Polski. Byłby jeszcze lepszy, gdyby nie rządził Donald Tusk, tylko ktoś inny - zaznaczył Szczucki.

Polityk powiedział też, że prezydent zrealizował swoje obietnice z kampanii wyborczej "na tyle, na ile mógł". System jest tak skonsturowany, że na wybory prezydenta trzeba przedstawić program, ale bez zaplecza parlamentarnego nie jest w stanie tego programu zrealizować - przyznał polityk.

Szczucki podkreślił, że prezydent przygotwował bardzo dobre projekty ustaw, które "prędzej czy późnej będą uchwalone". Myślę, że pan prezydent Nawrocki zakłada, że jego dobre projekty zostaną zrealizowane po 2027 roku - dodał polityk.

Sprawa odebrania ślubowania od sędziów TK

To jest decyzja pana prezydenta (...). Prawo z polityką się przenikają. Prawo jest tworzone w procesie politycznym. Nie da się tych dwóch rzeczywistości oddzielić. Wielu prawników, którzy twierdzą, że dystansują się wobec polityki, tak naprawdę wygłasza poglądy polityczne. Dlaczego wybrał dwóch z czterech? (...) Nie widzę tutaj jakichś takich przesłanek, które wskazywałyby, że koniecznie ta dwójka, a nie inna. Pan prezydent jest nosicielem tej kompetencji do odebrania ślubowania i to on ma mieć w tym zakresie odpowiednie przekonanie, a nie ja jako poseł opozycji - przekonywał Szczucki.

Prezydent nie ma kompetencji do odmowy przyjęcia ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego. (...) Nie przyjął tego ślubowania, ale też mówił publicznie w wywiadach, że nie powiedział, że nie przyjmie. Sprawa się skomplikowała - dodał.

Czy sędziowie wybrani przez Sejm są sędziami Trybunału Konstytucyjnego? Mam poważne wątpliwości w tym zakresie. Ustawa wprowadza dodatkowo obowiązek ślubowania, prezydent przyjmuje ślubowanie od osób wybranych na stanowiska sędziowskie i nawet Trybunał Konstytucyjny w różnych konstelacjach, także przed tymi zmianami w 2015 roku, jednak uważał, że możliwość wykonywania swojej pracy i obowiązków ma ten, kto złożył ślubowanie, od kogo odebrano ślubowanie. Sytuacja jest skomplikowana. Ja jestem zwolennikiem resetu konstytucyjnego. Uważam, że Trybunał Konstytucyjny należałoby wybrać od początku i przywrócić należny autorytet tej instytucji. Ten rozwiązać - stwierdził Szczucki w Radiu RMF24.

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.