"Będziemy głosować za odrzuceniem wniosków, które zostały złożone wobec pań minister" - zapowiedział Krzysztof Hetman, europoseł PSL, zapytany o to, jak jego ugrupowanie zagłosuje w Sejmie nad wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 polityk wyraził przekonanie, że koalicja rządząca przetrwa te głosowania.
W Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Tomasz Weryński zapytał Krzysztofa Hetmana, europosła PSL, o stanowisko jego ugrupowania ws. wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Polityk zapowiedział, że jego ugrupowanie sprzeciwi się próbie odwołania obu szefów resortów. Jednocześnie podkreślił, że PSL "będzie głośno mówić o sprawach, z którymi się nie zgadza".
Jeśli będą nadal sprawy, z którymi nie będziemy się zgadzać, będziemy o tym głośno mówić, ponieważ koalicja nie polega na tym, żeby sobie spijać z dzióbków, tylko żeby mówić sobie prawdę - stwierdził Krzysztof Hetman, europoseł PSL.
Polityk na antenie Radia RMF24 skomentował również sytuację w resorcie klimatu i środowiska.
Mówiliśmy o tym z otwartą przyłbicą, wielokrotnie, że sprawy, za które odpowiada pan minister Dorożała, nie idą tak, jak powinny. Niestety konfliktuje on wiele środowisk i te środowiska są przeciwko naszej koalicji, co jest zupełnie niepotrzebne - powiedział Hetman.
W kwestii umowy z krajami Mercosur europoseł zapowiedział zdecydowane kroki prawne.
Jestem przekonany, że skarga zostanie wniesiona niezwłocznie. Zapowiedział to przecież pan minister Krajewski. Potwierdził to premier Władysław Kosiniak-Kamysz. Mogę powiedzieć jedno: jako środowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego dotrzymujemy słowa, ponieważ od samego początku mówiliśmy, że użyjemy wszystkich narzędzi i instrumentów do tego, aby tę umowę albo uczynić sprawiedliwą, albo ją zatrzymać - ocenił Krzysztof Hetman.
Polityk odniósł się również do braku mniejszości blokującej w Radzie UE.
Niewiele zabrakło Polsce do zbudowania mniejszości blokującej. Zabrakło jednego kraju, dokładnie Włoch. Umowa już wtedy zostałaby zablokowana - powiedział.
Pytany o regulacje rynku kryptowalut, gość Radia RMF24 przypomniał o dotychczasowych trudnościach.
Dwukrotnie próbowaliśmy jako koalicja tę sytuację unormować, nałożyć na to kaganiec przepisów tak, ażeby chronić ludzi. Niestety za sprawą opozycji i pana prezydenta to się nie udało i myślę, że to jest bardziej istotne niż to, czy kolejny projekt ktoś będzie łaskawy podpisać, czy nie - mówił.
W kontekście doniesień o powiązaniach giełd kryptowalutowych z grupami przestępczymi stwierdził, że "są takie doniesienia i trzeba je bardzo poważnie brać pod uwagę".
W temacie obsady stanowisk w spółkach Skarbu Państwa Hetman stanowczo zaprzeczył zarzutom o nepotyzm.
Jest to kompletna bzdura. Wiem, czego dotyczą te doniesienia. Chociażby pana prezesa Grajdy, wiceprezesa spółki PKP. Człowieka z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, jeśli chodzi o kolejnictwo - tłumaczył Hetman.
Dopytywany o listy rekomendacji partyjnych, odpowiedział, że nie ma czegoś takiego.
Jeśli ktoś ma pracować w SSP, to musi mieć odpowiednie doświadczenie i kompetencje. Są przecież konkursy, każdy może się zgłosić. Te konkursy nie są tajne - powiedział.
Europoseł wykluczył też szybkie przyjęcie euro przez Polskę.
Moim zdaniem tego tematu nie ma, bo po pierwsze trzeba spełniać warunki. Polska dzisiaj tych warunków w moim przekonaniu nie spełnia, więc ta dyskusja jest bezprzedmiotowa - stwierdził.


