​Kanada zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 1:1 (0:1) w meczu grupy B piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Toronto. W drugim spotkaniu tej grupy w sobotę Katar zmierzy się ze Szwajcarią.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl. 

Dla Kanady mecz z Bośnią i Hercegowiną był siódmym w historii na mistrzostwach świata. Cztery lata temu w Katarze ekipa spod znaku Klonowego Liścia przegrała wszystkie trzy mecze i podobnie było w roku 1986 na boiskach w Meksyku. Bośnia i Hercegowina, która awansowała na mundial po sensacyjnym zwycięstwie w finale baraży z Włochami, gra na mistrzostwach po raz drugi i jej dorobek to była jedna wygrana i dwie porażki.

Pierwsi cios wyprowadzili Bośniacy

Niesieni gorącym dopingiem kibiców Kanadyjczycy rzucili się do odważnych ataków, ale pierwsi doskonałą sytuację bramkową stworzyli Bośniacy. Po rzucie wolnym w polu karnym piłka znalazła się pod nogami Amara Mamicia, ale ten uderzając z jedenastego metra postawił na siłę i trafił w trybuny.

Kanada odpowiedziała dopiero po kwadransie, ale od razu sytuacją, po której powinien paść gol. W polu karnym do odbitej piłki dopadł Jonathan David, uderzył i już zaczął biec do bocznej linii, aby się cieszyć ze zdobytej bramki, ale Nikola Vasilj nie dał się zaskoczyć.
Kilkadziesiąt sekund później Kanadyjczycy przekonali się, że wiele jest prawdy w powiedzeniu, że niewykorzystane sytuacje lubią się zemścić. Po rzucie rożnym Sead Kolasinac przedłużył dośrodkowanie, a Jovo Lukić przepchnął rywala i z bliska głową wepchnął piłkę do siatki.

Gol zmienił obraz gry. Optyczną przewagę uzyskali Kanadyjczycy i ciężar gry przeniósł się na połowę Bośni i Hercegowiny. W atakach gospodarzy było dużo chaosu, ale udało im się wypracować stuprocentową sytuację. Tani Oluwaseyi był sam w polu karnym i musiał tylko dokładnie przymierzyć. Zamiast jednak postawić na precyzję, huknął jak z armaty i fatalnie spudłował.

Po zmianie stron Kanada natarła z jeszcze większym impetem i po kwadransie mogła doprowadzić do remisu. Po koronkowej akcji z pola karnego uderzył Richie Laryea, ale nieprawdopodobną interwencją Sead Kolasinać uratował swój zespół odbijając piłkę na poprzeczkę. 

Upór Kanady opłacił się

Ekipa spod znaku Klonowego Liścia nacierała i dopięła swego. Po szybkiej wymianie podań piłka trafiła do Cyle'a Larina, który na linii pola karnego odwrócił się do bramki, oddał szybki strzał i trafił do siatki.

Kanada nacierała do samego końca i miała piłkę meczową w doliczonym czasie, ale strzał Larina w ostatniej chwili zablokowali rywale. Kibice więcej goli nie zobaczyli i tym samym Kanada zdobyła historyczny pierwszy punkt na mistrzostwach świata. Bośnia po raz pierwszy natomiast zremisowała. W drugiej kolejce grupy A Kanada zagra z Katarem, a Bośnia ze Szwajcarią.

Kanada - Bośnia i Hercegowina 1:1 (0:1).

Bramki: Cyle Larin (78); dla Bośni i Hercegowiny - Jovo Lukić (21-głową).
Żółte kartki: Kanada - Alistair Johnston, Luc de Fougerolles; Bośnia i Hercegowina - Ermedin Demirović, Jovo Lukić, Nikola Katić. 

Sędzia: Facundo Tello (Argentyna). Widzów: 43 002.