Nie żyje mężczyzna, który w wyniku strzelaniny w miejscowości Midland w Teksasie zabił jedną osobę, a 11 ranił. Sprawca po ataku zabarykadował się w budynku. Na miejscu interweniowało ponad 100 policjantów i jednostka SWAT - podaje "The New York Times".

  • Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Do strzelaniny doszło o poranku. 

Burmistrz Lori Blong powiedziała na konferencji prasowej, że pierwsi policjanci pojawili się około godziny 8:00 czasu miejscowego (15:00 czasu polskiego). 

Sprawca zabarykadował się w budynku znajdującym się przy autostradzie US 80. Na miejscu zdarzenia pojawiły się pojazdy opancerzone. 

To akcja z udziałem wszystkich sił - powiedziała burmistrz.

Później służby potwierdziły, że mężczyzna nie żyje. 

Jeden z okolicznych szpitali poinformował w mediach społecznościowych, że do placówki trafiło dziewięć osób rannych w wyniku strzelaniny. Cztery osoby wymagały operacji, a stan pięciu był stabilny.