Jest indywidualną decyzją Patryka Jakiego, czy zrzec się immunitetu – wskazywał w Rozmowie o 7:00 w internetowym Radiu RMF24 poseł PiS Janusz Cieszyński. Polityk skomentował wniosek Prokuratury Krajowej, by zatrzymać i doprowadzić Jakiego w związku ze sprawą kadrową sprzed 8 lat. Cieszyński rozróżnia ów wniosek na dwie części: samo ewentualne odebranie immunitetu oraz zatrzymanie i doprowadzenie. Ta druga kwestia zdaniem Cieszyńskiego pokazuje prawdziwe intencje Waldemara Żurka, który chce "zrobić szopkę". Nasz gość był pytany także m.in. o zakaz telefonu w szkołach.
Ponieważ jest z PiS, dlatego należy go zatrzymać, by zrobić pokazówkę do mediów - Janusz Cieszyński uważa, że do tego sprowadza się postulat Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, by zatrzymać i doprowadzić do prokuratury Patryka Jakiego.
Jaki znalazł się w orbicie zainteresowań prokuratorów w związku ze sprawą sprzed kilku lat, gdy jako wiceminister sprawiedliwości nadzorujący Służbę Więzienną miał wydać polecenia prowadzące do bezprawnych decyzji kadrowych wobec jednego z funkcjonariuszy.
Gość Radia RMF24 uważa, że odebranie immunitetu to jedno (tutaj zostawia swobodę wyboru partyjnemu koledze), ale zatrzymanie i doprowadzenie go ma służyć temu, by "upokorzyć polityka opozycji, pokazując go w kajdankach".
Piotr Salak poruszył ze swoim rozmówcą także temat planowanego zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Janusz Cieszyński pozytywnie ocenia kierunek zmian, ale zwraca uwagę na problemy związane z ich realizacją.
Według niego zabrakło środków na przygotowanie szkół do nowych obowiązków.
Ta ustawa mówi tak: dyrektor szkoły musi zapewnić szafki, musi zapewnić miejsce do przechowywania (telefonów - red.), po czym jest okrągłe zero złotych na to, żeby do tego szkoły przygotować - argumentował. Poseł zaznaczył, że osobiście "z czystym sumieniem" poparłby projekt, gdyby zapewniono mu odpowiednie finansowanie.
Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało, że kandydatem partii na prezydenta Krakowa będzie Michał Drewnicki.
Michał Drewnicki pokazał, że jest człowiekiem działania. Pokazał, że potrafi się zaangażować w taką akcję, o której wiele osób myślało, że się nie uda - mówił Cieszyński, nawiązując do zaangażowania krakowskiego radnego w akcję referendalną przeciwko prezydentowi Krakowa Aleksandrowi Miszalskiemu.
Pytany o fakt, że niespełna dwa lata temu Drewnicki został odwołany z funkcji szefa małopolskich struktur PiS, polityk unikał ocen dotyczących wewnętrznych sporów partyjnych.
W Rozmowie o 7 w Radiu RMF24 pojawił się także temat nieobecności Mateusza Morawieckiego na posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, podczas którego zapadła decyzja dotycząca Krakowa. Cieszyński tłumaczył, że były premier miał wcześniej zaplanowane spotkanie z mieszkańcami.
Komitet polityczny jest bardzo ważny, ale mamy spotkania z ludźmi, zobowiązujemy się, ludzie przychodzą, chcą się spotkać z naszymi liderami. (...) To jest zawsze ostateczność, żeby odwoływać takie spotkanie - powiedział.
Janusz Cieszyński, który jest współzałożycielem stowarzyszenia Rozwój Plus, przekonywał, że organizacje tego typu nie konkurują z partią. Według niego stowarzyszenie ma być miejscem aktywności dla osób, które chcą angażować się w sprawy publiczne, ale nie zamierzają wstępować do partii politycznych.
Piotr Salak zapytał swojego gościa o relacje polsko-ukraińskie w kontekście możliwego odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Zdaniem Cieszyńskiego decyzja ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek wojskowych patronatu związanego z UPA była poważnym błędem. Powinien się z tej decyzji wycofać, a jeżeli się nie wycofa, to zostanie pozbawiony Orderu Orła Białego - powiedział.
Jednocześnie nasz gość podkreślił, że Zełenski sam powinien ponieść konsekwencje za swoją decyzję, a kwestii historycznych nie należy mieszać ze wsparciem dla Ukrainy w wojnie z Rosją. Pomoc wojskowa, pomoc w walce z Ruskimi jak najbardziej tak - zaznaczył Cieszyński. To jest zupełnie oczywiste, że walka o to, żeby tę ruską swołocz jak najdalej od Polski odsunąć, to jest polska racja stanu - podsumował poseł.


