Czy sojusz Lewicy z partią Razem jest możliwy? Czy pójdą razem do wyborów w 2027 roku? - o to m.in. pytali nasi Słuchacze wiceszefową i posłankę Nowej Lewicy Katarzynę Kotulę, która była gościem dzisiejszej Porannej rozmowy w RMF FM. "Dzisiaj Partia Razem podgryza nas po kostkach. Mamy wrażenie, że próbują nam wbić przysłowiowy nóż w plecy " - powiedziała polityczka.
- Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Dzisiaj jest ogrom emocji pomiędzy Lewicą a partią Razem, choć kiedyś byliśmy w jednym klubie, wspólnie pracowaliśmy na rzecz dobrych rozwiązań dla Polski i Polaków. Wspólnie wypracowywaliśmy dobry program. Dzisiaj natomiast Partia Razem podgryza nas po kostkach. Mamy wrażenie, że próbują nam wbić przysłowiowy nóż w plecy - powiedziała Katarzyna Kotula, która była dzisiaj naszym gościem w Porannej rozmowie w RMF FM.
Wiceszefowa Nowej Lewicy podkreśliła, że jej partia ma pretensje do polityków Partii Razem, której współprzewodniczy poseł Adrian Zandberg, że nie zdecydowali się wejść z Lewicą do rządu. Jeśli odłożymy na bok emocje, to lewica powinna być zjednoczona i silna dlatego, że nie ma sensu się dzisiaj rozdrabniać na jakieś mniejsze partie, które tak naprawdę muszą ze sobą konkurować po lewej stronie. To jest nierozsądne - powiedziała Katarzyna Kotula.
My zdecydowaliśmy się wziąć odpowiedzialność za Polskę i dokonywać małych zmian i składać dobre propozycje. Wolna Wigilia, zmiany na rynku pracy. Związki partnerskie. Kwestie w obszarze przeciwdziałania przemocy domowej... Narzekają, mówią, że to jakiś ogryzek, a potem głosują za tą ustawą. To dobrze. Mogliby głosować przeciw, skoro to taki ogryzek i skoro to niczego nie zmienia - stwierdziła polityczka.
Ale zupełnie szczerze mam nadzieję, że usiądziemy do stołu, porozmawiamy i zobaczymy, czy da się to małżeństwo jeszcze pogodzić. Bo to są właśnie takie emocje, jak w takim małżeństwie, co się rozwodzi z publicznym praniem brudów - powiedziała Kotula.



