Sejm zdecydował o uchyleniu immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. To efekt prywatnego aktu oskarżenia, który przeciwko politykowi PiS wniosła dziennikarka Dorota Wysocka-Schnepf.

  • Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze w związku z prywatnym aktem oskarżenia dziennikarki Doroty Wysockiej-Schnepf dotyczącym jego wypowiedzi podczas komisji śledczej ds. Pegasusa.
  • Były minister sprawiedliwości, podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.
  • Po więcej informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl. Bądź na bieżąco!

W piątkowym głosowaniu udział wzięło 429 posłów, przy czym większość bezwzględna potrzebna do wyrażenia zgody na pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności karnej wynosiła 238 głosów. Za uchyleniem immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości głosowało 238 posłów, a przeciw było 191; nikt nie wstrzymał się od głosu.

W tej sprawie 13 maja sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych postanowiła zarekomendować Sejmowi uchylenie immunitetu politykowi PiS.

Słowa o Dorocie Wysockiej-Schnepf

Uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze to efekt prywatnego aktu oskarżenia, który przeciwko politykowi PiS wniosła Dorota Wysocka-Schnepf. Repezentujący wówczas dziennikarkę mec. Wojciech Łuczewski stwierdził, że były szef resortu sprawiedliwości podczas zeznań przed komisją śledczą ds. Pegasusa "zamiast trzymać się odpowiadania na pytania i zeznawać co do faktów, (...) pozwolił sobie na oceny" i "wypowiedział pod adresem oskarżycielki prywatnej słowa, że media są teraz z panią Schnepf jeszcze gorsze, niż były wcześniej", a jej nazwisko "kojarzy mu się rodzinnie z tego tytułu, że brat dziadka pani Schnepf skazał bliską osobę na karę dożywotniego pozbawienia wolności" i że "to jest w rodzinie pani oskarżycielki prywatnej 'tradycja, w związku z czym reprezentuje inne światy'".

Jak ocenił, tego rodzaju słowa b. szefa MS "pomawiają Dorotę Schnepf o postępowanie i właściwości, które mogą ją poniżyć i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu dziennikarza". Wtedy też wskazał, że posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa było transmitowane. Zaznaczył także, że obaj dziadkowie dziennikarki nigdy nie byli sędziami i żaden z nich "nigdy nie pracował w wymiarze sprawiedliwości nawet w szerokim znaczeniu tego słowa".

Z informacji mecenasa wynika, że dziennikarka na początku wysłała do Zbigniewa Ziobry pismo przedprocesowe z prośbą o sprostowanie swojej wypowiedzi i przeprosiny, ten natomiast - mówił - nie zareagował na te słowa i nie przeprosił.

Zbigniew Ziobro w USA

Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, co potwierdził w pierwszej połowie maja. Wcześniej jednak przez kilka miesięcy był na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę od rządu ówczesnego premiera Viktora Orbana.

Były minister sprawiedliwości jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości; miał popełnić 26 przestępstw. Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.