"Ambasador Rose podważa wieloletnie zaufanie Polaków do Stanów Zjednoczonych, traktując nas jak jakąś kolonię. Tak się nie zachowuje partner" - mówiła w Porannej rozmowie w RMF FM wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Tom Rose w czwartek ogłosił zerwanie wszelkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Ambasador USA w Polsce zarzucił Czarzastemu "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa".
Ambasador Rose powinien bardziej ważyć słowa jako dyplomata, przedstawiciel ważnego sojusznika Polski - sugerowała w Porannej rozmowie w RMF FM Magdalena Biejat. Reprezentantka Lewicy zgodziła się ze stanowiskiem Włodzimierza Czarzastego i oceniła, że Donald Trump nie zasługuje na pokojowego Nobla.
Bardzo bym chciała, żeby Trump zasłużył na taką nagrodę. Na razie zajmuje się grożeniem swoim sojusznikom. Nie jest w stanie jednoznacznie opowiedzieć się po stronie ukraińskiej - zauważyła.
Rozmówczyni Tomasza Terlikowskiego zwróciła uwagę na fakt, że ambasador USA odniósł się do słów marszałka Sejmu dopiero w czwartek, a konferencja Czarzastego ws. Nobla dla Trumpa odbyła się w poniedziałek.
Reakcja była bardzo ostra, więc byłaby zrozumiała być może, gdyby to się w emocjach działo dnia następnego - zauważyła Biejat. Co jej zdaniem powinien teraz zrobić Rose?
Dobrze by było, żeby cofnął się o krok i przede wszystkim na przyszłość darował sobie czcze pogróżki - zasugerowała wicemarszałek Senatu.


