Kierowca autobusu linii podmiejskiej w Antoninowie (Mazowieckie) stracił prawo jazdy po tym, jak celowo wprowadzał pojazd w poślizg z pasażerami na pokładzie. Tłumaczył, że chciał im urozmaicić podróż. O dalszych konsekwencjach dla 54-latka zdecyduje sąd w Piasecznie.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Funkcjonariusze drogówki z Piaseczna, patrolując okolice Antoninowa (Mazowieckie) nieoznakowanym radiowozem, zauważyli niebezpieczne manewry kierowcy autobusu.
54-letni mężczyzna celowo wprowadzał pojazd w poślizg -"driftował"- co zostało zarejestrowane przez policyjny wideorejestrator.
W autobusie znajdowali się pasażerowie w wieku około 16 lat. Podczas kontroli drogowej kierowca tłumaczył funkcjonariuszom, że chciał zapewnić młodzieży "frajdę" i w ten sposób urozmaicić im podróż.
Policjanci natychmiast zatrzymali prawo jazdy kierowcy i sporządzili dokumentację, która trafiła do sądu. O wysokości kary zadecyduje teraz piaseczyński sąd.
Policja przypomina, że "droga to nie tor wyścigowy, a kierownica to nie zabawka".
Chęć zabawy nie może być ważniejsza niż bezpieczeństwo pasażerów, a konsekwencje nieodpowiedzialnych zachowań mogą być tragiczne.


