​Rosyjski sąd w Królewcu skazał mieszkańca tego miasta na trzy lata kolonii karnej za przelanie 500 rubli (około 23 zł) na konto Fundacji Walki z Korupcją, założonej przez Aleksieja Nawalnego. To kolejny przykład surowych represji wobec osób wspierających działalność opozycyjną w Rosji.

  • Rosjanin został skazany na trzy lata kolonii karnej za przekazanie niewielkiej kwoty na rzecz fundacji Nawalnego.
  • Sąd uznał posiadanie trojga nieletnich dzieci za okoliczność łagodzącą.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Sąd w Królewcu uznał mieszkańca miasta za winnego wsparcia organizacji uznanej w Rosji za terrorystyczną. Mężczyzna przelał 500 rubli na konto Fundacji Walki z Korupcją (ok. 23 zł), co zostało potraktowane jako poważne przestępstwo. Wymierzając karę, sąd wziął pod uwagę fakt, że skazany wychowuje troje nieletnich dzieci, co uznano za okoliczność łagodzącą.

Fundacja Nawalnego na celowniku władz

Fundacja Walki z Korupcją została założona przez Aleksieja Nawalnego w 2011 roku i zajmowała się ujawnianiem przypadków korupcji w rosyjskich strukturach władzy.

Już w 2019 roku rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości uznało ją za "agenta zagranicznego", a dwa lata później za organizację ekstremistyczną. W listopadzie 2025 roku Sąd Najwyższy Rosji zaklasyfikował fundację jako organizację terrorystyczną, co skutkowało całkowitym zakazem jej działalności.

Aleksiej Nawalny - symbol walki z korupcją

Aleksiej Nawalny był jednym z najbardziej znanych rosyjskich opozycjonistów. W 2020 roku padł ofiarą próby otrucia, po czym przez ponad rok przebywał na leczeniu w Niemczech. Po powrocie do Rosji został aresztowany i skazany na dziewięć lat kolonii karnej.

Zmarł w łagrze w 2024 roku, a okoliczności jego śmierci budzą wątpliwości wielu obserwatorów i krytyków Kremla.