Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM, że dzisiejsza uroczystość ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie - w rozumieniu prawa - będzie nieważna. "Jeżeli przyszli funkcjonariusze publiczni nie działają w granicach prawa, działają bez podstawy prawnej, ten akt będzie nieważny, nie będzie miał żadnych skutków prawnych. Trybunał Konstytucyjny jasno mówi o ślubowaniu w obecności prezydenta" - komentował.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Zbigniew Bogucki mówił w Porannej rozmowie w RMF FM, że nie wie do końca, czym tak naprawdę będzie dzisiejsze wydarzenie w Sejmie. 

Uroczystość czy spotkanie - trudno w ogóle określić tę formułę. Regulamin Sejmu nie przewiduje tego typu działań. Nie wiem, czy to będzie składane wobec marszałka, ale nie sądzę, by wziął na siebie odpowiedzialność (karną) - to przestępstwo z art. 231. Zakładam, że sędziowie przyjdą i oznajmią wobec kolumn, ścian i osób tam zgromadzonych. Na pewno nie będzie to ślubowanie w rozumieniu ustawy o statusie sędziów TK - mówił Zbigniew Bogucki.

Jeżeli przyszli funkcjonariusze publiczni nie działają w granicach prawa, działają bez podstawy prawnej, bo do tego będzie się to sprowadzało, ten akt będzie nieważny, nie będzie miał żadnych skutków prawnych. Nie będą sędziami. Trybunał Konstytucyjny jasno mówi o ślubowaniu w obecności prezydenta. Określone czynności mają określoną formę, przebieg i wykonuje się je w obecności konkretnej osoby. Ustawa nie pozostawia żadnych wątpliwości - powiedział. Kancelaria prezydenta wydała w tej sprawie oświadczenie.

W ustawie jest napisane, że nowy sędzia TK składa ślubowanie "wobec" prezydenta, nie "przed" nim. Zdaniem szefa kancelarii prezydenta wykładnia gramatyczna w tym przypadku jest jasna.

Clara non sunt interpretanda, czyli jasnego nie należy interpretować. Jeżeli słowo "wobec" jest zastępstwem sformułowania "w obecności", nie można tego interpretować inaczej. Prezydent jest organem RP i z jego urzędem wiążą się konkretne kompetencje. Jedną z nich jest - jak mówi Trybunał Konstytucyjny - przyjmowanie ślubowania. Dopiero po ślubowaniu "wobec" prezydenta można dalej podejmować czynności sędziowskie w TK - zaznaczał Bogucki.

Bogucki: Sprawa jest analizowana

Pytany, kto zatem ma przyjąć ślubowanie czwórki sędziów, nie odpowiedział wprost. Podkreślił, że "ich sprawa nie została jeszcze zamknięta przez prezydenta i jest analizowana".

Co do pozostałych czterech osób nie ma decyzji prezydenta. Ta sytuacja jest analizowana pod kątem prawnym i konstytucyjnym - mówił Zbigniew Bogucki. Jak długo może trwać taki impas? W przepisie o statusie sędziów nie ma terminu. TK zauważa jednak, że "w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały prezydentowi chronić wyższą wartość niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania". (...) Prezydent jest więc strażnikiem kontytucji - tłumaczył szef kancelarii prezydenta.

Dodawał, że gdyby Sejm procedował prawidłowo, sędziowie prawdopodobnie powołani zostaliby już w grudniu. To nie prezydent nie dopełnił obowiązków, tylko Sejm, a właściwie większość sejmowa, ostentacyjnie łamiąc prawo i konstytucję - stwierdził.

Bogucki: Nieskazitelność charakteru to warunek konieczny

Ostrzegł, że jeżeli dojdzie do "bezprawnego, pozbawionego podstawy prawnej" ślubowania, bez obecności prezydenta, będziemy mieli do czynienia z deliktem.

Jeżeli osoby, które mają pełnić funkcję najważniejszych sędziów i później podlegać wyłącznie konstytucji, już na samym wstępie nie będą przestrzegać prawa, to tracą walor nieskazitelności charakteru. To warunek konieczny, by sprawować urząd sędziego - mówił Bogucki w Porannej rozmowie w RMF FM.

Jeżeli te osoby złożą ślubowanie w innej formie, przed kimś innym, w innym układzie niż ten, który przewiduje ustawa, wtedy - w moim przekonaniu - stracą walor nieskazitelności charakteru i prezydent nie będzie mógł ich zaprzysiąc - zaznaczył. Przypomniał też, że jeżeli ktoś odmawia złożenia ślubowania wobec prezydenta, tym samym zrzeka się funkcji sędziego TK. To nie te osoby decydują, kiedy zostaną zaprzysiężone, tylko prezydent - dodał. Wezwał czwórkę sędziów, by "zeszli ze złej drogi" i nie stawili się dzisiaj w Sejmie.

Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!

Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.

Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.

Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.

Opracowanie: