"Mam wielką sympatię do nauczycieli. Zarabiają za mało w stosunku do tego, co robią. Nie jestem zwolennikiem strajków pracowników takich jak nauczyciele, lekarze, strażacy, policjanci. Oni mają pewną odpowiedzialność publiczną" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Władysław Teofil Bartoszewski, kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego do europarlamentu. "Niestety, bywają takie sytuacje, że oni czują, że musi dojść do strajku. To jest bardzo niezdrowa sytuacja. Winę ponoszą nie nauczyciele, tylko rządzący" - dodał.

PiS chce wyprowadzić Europę z Polski, a nie Polskę z Europy. Chce ograniczyć obecność Unii w Polsce do dawania pieniędzy. Nie chce, żeby Polska była zobowiązana utrzymywać pewne normy i wartości europejskie - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Władysław Teofil Bartoszewski. Prawdą jest to, że jest nierówne traktowanie w Unii. To nie ja powiedziałem tylko pan Juncker - dodał. Polska stara się kopać Unię po kostkach, a nie oddychać swobodnie - zauważył Bartoszewski. Byliśmy traktowani tak jak każde inne państwo poza Francją i Niemcami - ocenił.

Na 28 krajów unijnych - wkrótce na 27 - w 20 jest wzmianka o Unii w konstytucji - powiedział w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Władysław Teofil Bartoszewski. Absolutnie tak - odpowiedział na pytanie o to, czy obecność w UE powinna być wpisana do polskiej konstytucji.

Robert Mazurek, RMF FM: Zbieżność imienia  i nazwiska jest zupełnie nieprzypadkowa. Władysław Teofil Bartoszewski, syn byłego ministra spraw zagranicznych o tym samym imieniu i nazwisku, jest państwa i moim gościem, kłaniam się.

Władysław Teofil Bartoszewski: Dzień dobry.

To najpierw, skąd się pan tu wziął? Bo pan się wziął trochę z Anglii.

Spędziłam bardzo wiele lat w Anglii, rzeczywiście. Robiłem doktorat w Anglii, byłem samodzielnym pracownikiem naukowym na Oxfordzie.

Pracował pan w biznesie. W Anglii, w Rosji, na Ukrainie.

Pracowałem najpierw dla firmy angielsko-francuskiej, potem dla brytyjskiej. Na Ukrainie, w Rosji w Kazachstanie.

To ile pan języków zna?

Płynnie cztery, a dam sobie radę w paru jeszcze innych.

To porozmawiajmy może o polityce, żyjemy wszyscy strajkiem nauczycieli - zapewne pan o tym słyszy. To jest taka sytuacja przepychania, która pewnie występuje wszędzie, ale czym ona się skończy? Pan mówi, że nauczyciele nie powinni strajkować, prawda?

Ja mam wielką sympatię do nauczycieli, dlatego że oni zarabiają za mało w stosunku do tego, co robią. Ja ogólnie nie jestem zwolennikiem strajków pracowników, takich jak nauczyciele, lekarze, strażacy, policjancie, bo oni mają pewną odpowiedzialność publiczną.


To jak mają protestować ludzie, którzy mają poczucie odpowiedzialności, a jednocześnie karygodne zarobki?

Niestety, bywają takie sytuacje, że oni czują, że musi dojść do strajku. To jest bardzo niezdrowa sytuacja, ale tutaj winę ponoszą nie nauczyciele, tylko rządzący.

No dobrze, tylko że pańska partia mówi teraz: dajmy 1000 zł każdemu nauczycielowi. To realne? Rząd mówi: 17 mld, po pierwsze - skąd weźmiecie, po drugie co to za pomysł, żeby każdy dostawał po równo?

Wszyscy nauczyciele źle zarabiają, nawet ci najlepsi, najlepiej wykształceni i należy im się podwyżka. Rzeczywiście, PSL złożył projekt ustawy w Sejmie, żeby im podnieść pensje o 1000 złotych i...

I panu jest głupio powiedzieć, że ten pomysł jest absurdalny, chociaż pan o tym wie.

Nie, te pieniądze można znaleźć, bo rząd znajduje pieniądze na rozmaite dziwne wydatki.

Zostawmy na moment, czy te pieniądze można znaleźć. Pana powinno boleć tu coś innego, że "czy się stoi, czy się leży, tysiąc złotych się należy".

Jeżeli się ma płace na poziomie minimalnej, to się należy. Potem można różnicować, rzeczywiście.

Szybko się pan uczy polskiej polityki.

Jestem zwolennikiem tego, żeby lepsi nauczyciele dostawali więcej - z tym się zgadzam. Ale należy zapewnić pewne minimum.

Czy polexit jest realną groźbą?

To jest absolutna bzdura.

Koalicja Europejska cały czas powtarza: głosujcie na nas, bo PiS was wyprowadzi z Unii.

Nie, ja cały czas powtarzam, że PiS chce wyprowadzić Europę z Polski, a nie Polskę z Europy. To znaczy, że chce ograniczyć Unię w Polsce, czy obecność Unii w Polsce, do dawania pieniędzy. Natomiast nie chce, żeby Polska była zobowiązana utrzymywać pewne normy i wartości europejskie.

Wie pan, to zupełnie, jak Brytyjczycy przez lata. Oni też nie chcieli specjalnie, żeby im się tam Unia wtrącała w ich brytyjski system.

To prawda, tylko że różnica polega na tym, że byli płatnikiem netto do Unii, to znaczy oni dopłacali do tego.

Różnica polegała jeszcze na paru innych rzeczach, umówmy się, brytyjska kultura prawna jest hen przed europejską.

Z tym nie ma dyskusji.

Pan mówi tak, że polexit to bzdura i że to jest czysta propaganda, to co uprawia Grzegorz Schetyna i liderzy Koalicji Europejskiej.

Koalicja Europejska przestrzega.

A to są pańskie słowa.

Nie.

A mam panu cytować? "To jest czysta propaganda polityczna, a nie stwierdzenie faktu" - Władysław Teofil Bartoszewski, 31 marca Wirtualna Polska.

W tym sensie, to się zgadzam z własnymi słowami.

O brawo!

To znaczy być konsekwentnym. Jest to skrót myślowy, jak powiedziałem. I nie należy tak mówić. Dlatego że..

Wie pan, kto w Polsce skróty myślowe stosował? Mogę się mylić. Zdaje się, że Antoni Macierewicz skróty myślowe stosował.

Mnie daleko jeszcze do pana Antoniego Macierewicza.

Idziecie tą drogą kolego Władysławie Teofilu. Nie kolego, bo pan też jest samozwańczym członkiem. PSL-u.

Tak jest.

Prawda? Tak jak ja.

Ja jestem zwolennikiem, ale nie członkiem.

Samozwańczym.

Z panem Antonim Macierewiczem może idziemy po tej samej drodze, ale w przeciwnych kierunkach.

To jest tak jak fizyka. Prawda? Zwrot ten sam, tylko kierunek przy wektorach.

Tak.

A Europa przez ile państw jest rządzona? (cisza) I ta cisza w radiu.

Cisza w radiu zabija. Ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że przez dwa... plus, przez dwa.

A jakie to są państwa?

Oczywiście są to Niemcy i Francja, które są najsilniejszymi i najzamożniejszymi państwami w Unii Europejskiej. Natomiast to nie jest całkiem tak, że one - jeszcze jest duopol władzy - ponieważ one jeszcze muszą się opierać na kilku innych, żeby przeprowadzić pewne rzeczy.

Ale wie pan dobrze, że rzeczywiście tak jest. Że co wolno wojewodzie to nie tobie... giermku. Że tak to ujmę.

To zawsze tak było. To jest real politic. Tak zawsze było na świecie i niezależnie od tego, czy mówimy o Unii, czy o innych państwach.

I pan mówi tak, że "jeśli Irlandia narusza dyscyplinę budżetową, to natychmiast jest karana. A jak robi to Francja przyznać się przez siedem lat, to nikogo to nie obchodzi". "Gdyby robiła to Polska" - dodaje pan - "to też dostalibyśmy po głowie". Nie ma pan wrażenia, że właśnie w tej chwili tak się dzieje? Że ośmielamy się głośniej oddychać i za to Bruksela mówi nie? Tak głośno nie wolno.

Nie, nie. To nie jest prawda.

Nie?

Prawdą jest to, że jest nierówne traktowanie w Unii. Taka jest rzeczywistość.

A Polska jest jak traktowana? Lepiej czy gorzej?

I to nie ja powiedziałem, tylko pan Junkers.

Junker! Junkers to są te piecyki.

Nie, junkersy to były samoloty wojskowe Hitlera. Pan Juncker. Jean-Claude Juncker, były premier Luksemburga.

Dobrze, że nie messerschmitt.

Otóż on powiedział, że no tak, Francja łamie dyscyplinę budżetową, ale to jest Francja. Więc od samej góry Unii Europejskiej jest to jasne, jak to wygląda. Polska stara się kopać Unię po kostkach, a nie oddychać swobodnie.


A jak my jesteśmy przez Unię traktowani?

Byliśmy traktowani tak, jak każde inne państwo, poza Francją i Niemcami.

Fatalnie.

Nie, nie fatalnie. Bo wszystkie inne państwa są tak samo traktowane. Taka jest rzeczywistość.

Jeszcze jeden cytat w rozmowie radiowej. Zaraz porozmawiamy w internecie. Mam nadzieję, że trochę się pan rozepnie. Nadal pan uważa, że Jarosław Kaczyński jest wybitnym politykiem?

Jest bardzo skutecznym politykiem.


Ale przecież to pańskie słowa. "Jest wybitnym politykiem, dlatego że był w stanie opanować wszystkie możliwe poziomy władzy w Polsce, mimo że spędził wiele lat w opozycji" -  Władysław Teofil Bartoszewski.

To prawda. I to powiedziałem w radiu RMF FM.

Powiedział pan to w radiu RMF FM.

I powtarzam, to jest prawda.

Że jest politykiem wybitnym?

Dlatego że jest politykiem najbardziej skutecznym.

Może pan byłby nadzieją na to, że politycy nie będą się tak mordować. Pan patrzy na to trochę z perspektywy londyńczyka. Wiem, że już nie mieszka pan w Londynie, a w Polsce kultura polityczna polega na tym, że trzeba polityka zamordować.

To nie jest cywilizowany sposób prowadzenia polityki. Rzeczywiście mieszkałem przez wiele lat w Anglii i tam to zupełnie inaczej wygląda.

"Dziesiątka" w Warszawie na liście Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego Władysław Teofil Bartoszewski był państwa i moim gościem.