"Moim zdaniem nie wiedział o tym nikt" - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Paweł Jabłoński, pytany o to, czy ktoś z ważnych polityków Prawa i Sprawiedliwości wiedział o wyjeździe Zbigniewa Ziobry z Węgier do USA. "To nie jest korzystne z punktu widzenia naszego planu politycznego. Wolelibyśmy mówić o problemach polskiego państwa, służby zdrowia" - dodał, odnosząc się do uwagi mediów skupionej na historii byłego ministra sprawiedliwości.

"Ta sprawa przykryła całą aktywność"

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński zapewniał w RMF FM, że o wyjeździe Zbigniewa Ziobry do USA dowiedział się z mediów. Jego zdaniem w ten sam sposób informacje o aktualnym miejscu pobytu byłego ministra sprawiedliwości, któremu prokuratura chce postawić zarzuty, dotarły do lidera PiS-u - Jarosława Kaczyńskiego.  

Były wiceszef resortu spraw zagranicznych zwrócił uwagę, że ucieczka Ziobry i spekulacje wokół tej sprawy absorbują uwagę mediów i opinii publicznej, odwracając ją od merytorycznych działań polityków PiS-u. 

Mieliśmy na ten tydzień zaplanowane działania związane z kontrolami poselskimi w spółkach Skarbu Państwa. Mieliśmy w planach kontrole poselskie także w ministerstwach - wyliczał Jabłoński. Ta sprawa niestety przykryła całą aktywność polityczną ukierunkowaną na to, żeby mówić Polakom, z jakimi aferami dzisiaj zmaga się Polska - przyznał gość RMF FM. Zastrzegł, że nie ma w tej sprawie pretensji do mediów, ale sytuacja jest niekorzystna z punktu widzenia politycznego planu jego partii. 

Byłoby znacznie lepiej, gdybyśmy mogli skupiać uwagę naszych obywateli, a także mediów, na rzeczywistych problemach państwa, na tym, co dzieje się w służbie zdrowia, na kryzysie finansów publicznych czy na tym, że Tusk nakłada nowe podatki - ocenił Jabłoński w RMF FM. Dzisiaj przez tę sprawę jest odwracana uwaga od istotnych spraw państwa - podsumował. 

"To niepoważne i groźne". Jabłoński krytykuje Czarzastego

Poseł PiS był także pytany, dlaczego Zbigniew Ziobro został wpuszczony do USA mimo ostrzeżenia ze strony polskich władz. 

Ameryka nie miała żadnej podstawy, żeby odmówić wjazdu komuś, kto ma ważny międzynarodowy dokument upoważniający go do podróży. Nie ma międzynarodowego nakazu ścigania, bo polska prokuratura o to nie zadbała w odpowiedni sposób - stwierdził Jabłoński. 

Piotr Salak pytał swojego gościa również o to, czy sprawa Zbigniewa Ziobry przełoży się na stosunki polsko-amerykańskie. Odpowiadając, Jabłoński zarzucił skrajnie antyamerykańskie podejście marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu. 

On chciałby zrewidować stosunki polsko-amerykańskie. Nie lubi Zbigniewa Ziobry i dlatego mówi, że musimy zrewidować różne wspólne decyzje z Amerykanami. To jest niepoważne i groźne dla państwa - grzmiał poseł PiS. 

"Instrument bardzo wysokiego ryzyka". Jabłoński o kryptowalutach

Ważnym tematem rozmowy były też liczne projekty ustaw, które miałyby uregulować rynek kryptowalut. 

Najbardziej racjonalny jest projekt prezydencki. Na pewno będę za nim głosował - zadeklarował w RMF FM Paweł Jabłoński. 

Poseł PiS przyznał, że ma bardzo dużo zastrzeżeń dotyczących kryptowalut. To jest instrument bardzo wysokiego ryzyka. Trzeba o tym ludzi informować, trzeba chronić konsumentów. Muszą być odpowiednie mechanizmy zabezpieczające, gwarancyjne - wyliczał były wiceszef MSZ. Jednocześnie krytycznie ocenił projekt swoich partyjnych kolegów, który zakazuje prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów w Polsce. Jak tłumaczył, ze względu na specyfikę obrotu kryptowalutami nie dałoby się skutecznie wprowadzić w życie takich restrykcji. 

Mam nadzieję, że przejdzie projekt prezydenta - zdradził Jabłoński. 

Zachęcamy do subskrybowania naszego kanału na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video

Opracowanie: