Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN oddaliła odwołanie Wisły Kraków w sprawie walkowera za nierozegrany mecz piłkarskiej 1. ligi ze Śląskiem we Wrocławiu. Co oznacza, że wynik 3:0 dla Wrocławian zostaje utrzymany. Nie zapadła natomiast jeszcze ostateczna decyzja, jak wysoka będzie kara nałożona na Śląsk za niewpuszczenie kibiców gości. W pierwszej instancji nałożono karę 1 mln zł.
- Najnowsze informacje sportowe znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Spotkanie 24. kolejki miało odbyć się 7 marca, ale nie doszło do skutku. Piłkarze Śląska wyszli na boisko, lecz na stadion nie przyjechała ekipa gości na znak protestu przeciwko decyzji o niewpuszczeniu jej kibiców. Po 15 minutach oczekiwania sędzia Tomasz Kwiatkowski odgwizdał koniec zawodów.
Władze Wisły kilka dni przed spotkaniem uprzedzały, że krakowscy piłkarze nie wyjdą na boisko.
Jeszcze w marcu Komisja ds. Rozgrywek PZPN podjęła decyzję o walkowerze na niekorzyść Wisły. Śląsk zyskał trzy punkty i trzy gole, a zespół z Krakowa został z niczym. Na wrocławski klub nałożono jednak grzywnę w wysokości miliona złotych.
Jeszcze przed decyzją komisji prezes "Białej Gwiazdy" Jarosław Królewski zapowiadał, że jeżeli jego klub zostanie ukarany walkowerem, złoży odwołanie. I tak też się stało. Krakowianie argumentowali, że skoro klub z Wrocławia nie może zapewnić bezpieczeństwa fanom, a tym Śląsk tłumaczył niewpuszczenie zorganizowanej grupy kibiców gości na stadion, to istnieją podstawy przypuszczać, że nie zapewni też bezpieczeństwa piłkarzom.
W środę Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN pochyliła się nad odwołaniem Wisły i podtrzymała decyzję Komisji ds. Rozgrywek.
"Klub Wisła Kraków nie stawił się na mecz, co stanowi naruszenie podstawowego obowiązku klubu - tj. obowiązku uczestnictwa w rozgrywkach sportowych - zarówno względem PZPN, jak i wszystkich innych uczestników rozgrywek. NKO podkreśliła, że przepisy w tym zakresie są jednoznaczne, a podnoszone przez klub okoliczności nie stanowiły podstaw do uchylenia decyzji o walkowerze" - uzasadniono stanowisko NKO w komunikacie PZPN.
Śląsk też się odwołał od grzywny w wysokości miliona złotych. W środę jednak nie zapadła decyzja, jak wysoka będzie kara finansowa dla Wrocławian.
"NKO merytorycznie rozpoznała sprawę odpowiedzialności dyscyplinarnej klubu Śląsk Wrocław w związku z niewpuszczeniem zorganizowanej grupy kibiców Wisła Kraków na mecz 24. kolejki Betclic 1. Ligi sezonu 2025/2026. Ogłoszenie orzeczenia nastąpi podczas najbliższego posiedzenia Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN" - poinformowano.
NKO zajęła się również odszkodowaniem, którego od Wisły domaga Śląsk za niestawienie się na mecz. Odwołanie Wrocławian zostało odrzucone z przyczyn formalnych, a sprawa będzie ponownie rozpatrywana przez właściwy organ federacji.
"W ocenie NKO organ pierwszej instancji nie wydał jeszcze rozstrzygnięcia w tej części postępowania, wobec czego wniesione odwołanie uznano za bezprzedmiotowe" - zaznaczono.
Środowa decyzja NKO zamyka definitywnie sprawę walkowera, ale dwie kolejne mogę się toczyć jeszcze tygodniami, a nawet miesiącami. Jeżeli NKO nie zmniejszy radykalnie kwoty, jaką ma zapłacić Śląsk, klub z Dolnego Śląska będzie się mógł odwoływać do kolejnych instancji, na koniec nawet do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Można się spodziewać, że Wisła również będzie się sprzeciwiać decyzji w sprawie pokrycia kosztów organizacji meczu.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu ekipa z Krakowa zapewniła sobie już awans do ekstraklasy, więc walkower nie wpłynął na jej sportowe losy. Śląsk jest drugi w tabeli i też jest tego bliski. Jego przewaga nad trzecią Wieczystą Kraków wynosi pięć punktów, więc z punktu widzenia Wrocławian nierozegrany mecz przyniósł wymierne korzyści


