Adam Małysz nie zamierza ubiegać się o reelekcję w wyborach prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Jak uzasadnił, rezygnuje "dla swojego zdrowia i spokoju", gdyż ma odmienne wizje z częścią działaczy.
- Adam Małysz nie będzie ubiegał się o reelekcję na stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego - wybory już w czerwcu.
- Małysz kierował PZN przez cztery lata, wcześniej pełnił funkcję dyrektora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Mamy trochę rozbieżne wizje. Nie chcę nic mówić na temat zarządu. Chcę dociągnąć rzeczy, które mam do zrobienia, a później mam swoje plany. Życzę nowej ekipie wszystkiego dobrego i powodzenia - powiedział Małysz na łamach portalu przegladsportowy.onet.pl.
Mam nadzieję, że wiele rzeczy, które zrobiliśmy, będzie kontynuowanych. Nie mówię, że wszystkie, bo zawsze są plusy i minusy. Dla swojego zdrowia i spokoju wolę nie kandydować. Będę miał inne rzeczy do roboty - dodał.
Były znakomity skoczek narciarski, czterokrotny medalista olimpijski i czterokrotny mistrz świata kierował federacją przez ostatnie cztery lata. Wcześniej, od 2016 roku, działał jako dyrektor związku ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej. W 2022 roku był jedynym kandydatem i zastąpił Apoloniusza Tajnera, który funkcję prezesa sprawował 16 lat, ale na mocy ustawy o kadencyjności nie mógł wtedy ubiegać się o kolejną.
Z kolei teraz Tajner zapowiedział, że chce wrócić i będzie ponownie kandydował, co potwierdził w wypowiedziach medialnych. Były trener kadry skoczków narciarskich, współtwórca największych sukcesów Małysza aktualnie jest posłem na Sejm.
Według zapowiedzi Małysza 28 kwietnia zostaną ogłoszone składy sztabów i zawodników w poszczególnych kadrach narodowych.
Kadencja obecnego zarządu PZN kończy się 13 czerwca.


