Po południu na zboczach Baraniej Góry w Beskidach wybuchł pożar. Sytuacja jest już opanowana, ale spaliło się ok. 3 hektarów lasu i traw. Akcja gaśnicza była prowadzona w trudnych warunkach.
- Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W działania na zboczach Baraniej Góry zaangażowanych było ponad 30 strażackich wozów i samolot gaśniczy, który zrzucał wodę na palący się las - przekazał reporter RMF FM Marcin Buczek.
Zgłoszenie o pożarze przyszło od turysty po godzinie 16:00. Spaliło się około 3 hektarów lasu i trawy.
Sytuacja jest już opanowana, ale strażacy będą pracowali do późnych godzin nocnych. Akcję od początku prowadzili w trudnych warunkach, wysoko w górach. Dojazd do miejsca pożaru był możliwy tylko leśną drogą. Strażacy musieli dowozić wodę na odcinku około siedmiu kilometrów.
Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.


