Bramkarz Bodoe/Glimt Nikita Haikin potrzebny Norwegom na mundialu! Jest jednak niemały problem. Na złożone przed ponad rokiem podanie o obywatelstwo kraju jeszcze nie uzyskał odpowiedzi.

  • Nikita Haikin, bramkarz Bodoe/Glimt, uznawany jest za najlepszego norweskiego golkipera.
  • Od ponad roku czeka na rozpatrzenie wniosku o norweskie obywatelstwo, mimo spełnienia wszystkich wymagań. Czy zagra na mundialu?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

30-letni Haikin posiada obywatelstwa Izraela, Wielkiej Brytanii i Rosji. W Norwegii mieszka od marca 2019 roku, od dwóch lat jest żonaty z Norweżką i nauczył się języka. Spełnia więc wymagania dotyczące obywatelstwa, lecz urząd imigracyjny milczy, mimo że norweska federacja piłkarska potwierdziła, że prowadzi rozmowy w tej sprawie. 

Selekcjoner Stale Solbakken podkreślił, że widzi Haikina w składzie na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku (11 czerwca - 19 lipca).

Haikin jest zdaniem wszystkich norweskich ekspertów wyjątkowo potrzebny na pozycję pierwszego bramkarza, ponieważ Oerjan Nyland z hiszpańskiej Sevilli nie rozegrał od dawna meczu i w swoim klubie jest obecnie rezerwowym. Piłkarz wielokrotnie podkreślał, że marzy o norweskim paszporcie, a zwłaszcza o występie w mundialu.

Po ostatnich meczach w Lidze Mistrzów, a zwłaszcza dwóch sensacyjnych wygranych z Interem Mediolan, o Haikinie piszą codziennie wszystkie norweskie media, a jeden z najbardziej znanych komentatorów sportowych Ernst A. Lersveen zwrócił się w liście otwartym do premiera Jonasa Gahr Stoere.

"Panie premierze, jeżeli wywalczył pan wydającą się niemożliwą zmianę restrykcyjnych godzin zakazu serwowania piwa podczas nocnych meczów MŚ, to chyba jest pan w stanie wyciągnąć papiery Haikina ze stosu podań w urzędzie imigracyjnym i położyć je na wierzchu. Chyba że chce pan oglądać piłki wpadające do naszej bramki podczas mistrzostw świata. Bo my nie" - napisał.