​65-letni Gerald Eddie Brown Jr., były oficer Sił Powietrznych USA, został zatrzymany w środę w Jeffersonville w stanie Indiana. Według amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości miał - bez wymaganej licencji - szkolić pilotów chińskich sił powietrznych. Prokuratura zarzuca mu złamanie ustawy o kontroli eksportu broni.

  • Były pilot Sił Powietrznych USA został zatrzymany i oskarżony o nielegalne szkolenie chińskich pilotów wojskowych.
  • Według śledczych od 2023 r. miał przekazywać wiedzę z zakresu lotnictwa bojowego, w tym doświadczenie zdobyte jako instruktor m.in. na F-35, działając wbrew przepisom o kontroli eksportu uzbrojenia.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Szkolenia dla chińskiej armii

Z dokumentów śledczych wynika, że od sierpnia 2023 r. Brown miał spiskować z zagranicznymi współpracownikami, by prowadzić szkolenia z zakresu lotnictwa bojowego dla pilotów chińskich sił powietrznych. Tego typu treningi są uznawane za tzw. usługi obronne i wymagają zgody Departamentu Stanu USA. Brown takiej licencji nie posiadał.

W grudniu 2023 r. poleciał do Chin, gdzie - jak podają śledczy - już pierwszego dnia odpowiadał przez trzy godziny na pytania dotyczące funkcjonowania amerykańskich sił powietrznych. Następnie miał przygotować prezentację o sobie dla chińskich wojskowych. W Chinach przebywał do początku lutego 2026 r., gdy wrócił do USA.

Doświadczony pilot myśliwców

Brown służył w amerykańskim lotnictwie ponad 24 lata. Po odejściu z wojska w 1996 r. pracował jako pilot cargo, a później jako instruktor symulatorów dla amerykańskich firm zbrojeniowych, szkoląc pilotów m.in. na maszynach F-35 Lightning II.

Według FBI Brown miał wyrażać wprost chęć szkolenia chińskich pilotów wojskowych. W swoim CV opisał się jako "instruktor pilotów myśliwskich". W korespondencji pisał, że cieszy się z możliwości ponownego latania i szkolenia pilotów - tym razem w Chinach.

Współpraca z osobą skazaną za cyberataki

Warunki kontraktu miał negocjować pośrednio z chińskim obywatelem Stephenem Su Binem, który w 2016 r. przyznał się w USA do udziału w spisku polegającym na włamaniu do sieci komputerowych amerykańskich firm zbrojeniowych i kradzieży wrażliwych danych wojskowych. Został skazany na blisko cztery lata więzienia, a jego firma trafiła na amerykańską "czarną listę" handlową.

"Zdrada przysięgi"

Przedstawiciele władz USA mówią wprost o zdradzie. Prokurator Jeanine Ferris Pirro podkreśliła, że jako oficer Brown przysięgał bronić kraju przed wrogami, a jego działania mogły narazić na niebezpieczeństwo amerykańskich żołnierzy i sojuszników. Z kolei przedstawiciele FBI wskazują, że Chiny systematycznie próbują pozyskiwać wiedzę byłych i obecnych wojskowych z krajów NATO, by modernizować własne siły zbrojne.

To nie pierwszy tego typu przypadek w Stanach Zjednoczonych. Na ekstradycję z Australii czeka inny wojskowy, który miał uczyć Chińczyków technik i procedur związanych ze startem i lądowaniem na lotniskowcu.

Śledztwo ws. Browna prowadzi biuro FBI w Nowym Jorku przy wsparciu innych oddziałów oraz służb specjalnych amerykańskich sił powietrznych. Mężczyzna ma stanąć przed sądem federalnym w Indianie.