W Kaplicy Sykstyńskiej trwa konserwacja "Sądu Ostatecznego" Michała Anioła. Prace przy słynnym watykańskim fresku mają się zakończyć jeszcze przed Wielkanocą.
Mimo prowadzenia prac konserwacyjnych Kaplica Sykstyńska jest otwarta dla turystów. Eksperci planują zakończenie konserwacji przed Wielkim Tygodniem, kiedy do Kaplicy Sykstyńskiej napływa największa liczba zwiedzających.
Dlaczego konserwatorzy zajęli się "Sądem Ostatecznym"? Paolo Violini, główny konserwator Laboratorium Konserwacji Malarstwa i Materiałów Drewnianych Muzeów Watykańskich poinformował, że chodzi o usunięcie "cienkiej, jednorodnej białawej warstwy, która wpływa na odbiór obrazu". Nie jest ona widoczna gołym okiem właśnie ze względu na swoją jednolitość - tłumaczył.
Biały osad jest usuwany przy użyciu japońskiego papieru i wody destylowanej. Okazuje się, że ma związek z tłumami turystów, którzy odwiedzają Watykan. Oddech licznych zwiedzających, którzy przez długi czas przebywają w Kaplicy Sykstyńskiej wchodzi w reakcję z dwutlenkiem węgla oraz wapniem obecnym w powietrzu i z czasem osadza się na murze - opisywał główny watykański konserwator.
Jak oczyszczanie wpływa na wygląd "Sądu Ostatecznego"? Ponownie wyłaniają się wszystkie światłocienie, zwłaszcza ciemne tony, które najbardziej ucierpiały z powodu wybielenia - wyjaśniał Paolo Violini, cytowany przez Radio Watykańskie.
Powierzchnia "Sądu Ostatecznego" to 180 metrów kwadratowych. Dzieło Michała Anioła przedstawia 391 postaci.


