Piłkarze Lecha Poznań i Rakowa Częstochowa rozegrają wieczorem pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Konferencji. „Kolejorz” podejmie na własnym stadionie Szachtara Donieck. Raków powalczy na wyjeździe z Fiorentiną.

Rywale naszych klubów to doświadczeni przeciwnicy na arenie międzynarodowej. Wydaje się jednak, że w obu przypadkach można pokusić się o awans. Lech Poznań zagra o 18:45 z Szachtarem Donieck. Ukraiński klub awansował bezpośrednio do 1/8 finału, ale jeśli spojrzymy na rywali, których jesienią pokonał, to kolana się pod nami nie ugną. Szachtar wygrał cztery spotkania. Pokonał: Aberdeen, Shamrock Rovers, Breidablik i Hamrun Spartans. Zwycięstwo nad rywalem ze Szkocji brzmi oczywiście solidnie, ale przeciwnicy z Irlandii, Islandii oraz Malty? Nic wielkiego. Bilans uzupełniły: remis HNK Rijeka i porażka z Legią Warszawa. Można więc zaryzykować, że Lecha stać na awans.

Potwierdza to trener Nils Frederiksen. Zagraliśmy w tym roku sporo bardzo dobrych spotkań, ale też przytrafiło się kilka mniej udanych. Oczekuję jutro bardzo dobrego meczu, mamy wiele atutów po naszej stronie - zagramy na nowej murawie, a na trybunach zasiądzie prawie komplet kibiców. Liczę, że będzie to kolejny wieczór, który dobrze zapamiętamy. Zagramy przeciwko bardzo dobrej drużynie, która szczególnie jest groźna z piłką przy nodze. Natomiast uważam, że możemy ich skaleczyć. Liczę na przyzwoity wynik, który pozwoli nam myśleć o awansie do ćwierćfinału rozgrywek - podkreślał szkoleniowiec "Kolejorza".

Trzeba podkreślić, że Lech w jakimś sensie jest niewiadomą. W play-offach łatwo pokonał KupS Kuopio, ale jesienią potrafił sensacyjnie przegrać z Lincoln Red Imps z Gibraltaru. Pytanie jakie oblicze dziś pokaże mistrz Polski.

Raków też dziś zagra

Drogą Jagiellonii Białystok podąża za to Raków Częstochowa, który wieczorem (21:00) zagra na wyjeździe z Fiorentiną. W play-offach Jagiellonia po domowym 0:3 doprowadziła we Florencji do dogrywki. Odpadła, ale w rewanżu zostawiła po sobie dobre wrażenie i udowodniła, ż Fiorentina jest do pokonania. Raków chce pójść właśnie tą drogą.

Rywal jest z bardzo wysokiej półki. Raków walczył w każdym meczu, by tu być. Na pewno nie myślałem, że na tym stadionie będę debiutował w europejskich pucharach. To ważny moment. Ten mecz może rozwinąć drużynę, dać coś klubowi - mówił trener Łukasz Tomczyk. Dla niego to będzie wyjątkowy wieczór właśnie z uwagi na debiut w takich rozgrywkach i to w meczu o sporą stawkę.

Fiorentina od dawna balansuje w Serie A na granicy strefy spadkowej. Drużyna zaliczyła zaskakującą serię 15 meczów bez zwycięstwa. Dopiero 21 grudnia po raz pierwszy w sezonie zgarnęła komplet punktów. Dziś licznik zwycięstw w Serie A wskazuje liczbę 5. 

W miniony weekend Fiorentina zremisowała bezbramkowo z Parmą. Zespół ma duży potencjał, a w składzie grupę byłych reprezentantów Włoch. Wydaje się jednak, że można pokusić się tu o sprawienie niespodzianki.

Opracowanie: