Byłe zakonnice, które zerwały więzi z Kościołem katolickim, opuściły klasztor Santa Maria de la Bretonera na kilka godzin przed planowaną przymusową eksmisją – podaje portal diariodeibiza.es. Obecnie czekają na znalezienie nowego miejsca, gdzie będą mogły dalej żyć we wspólnocie.
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl
Hiszpańskie media informują, że była opatka Laura Garcia de Viedma - podejrzana o nielegalną sprzedaż zabytków i dzieł sztuki - w nocy zgasiła światło i świece w klasztorze i o 2:46 razem z innymi byłymi zakonnicami opuściła budynek. Nagranie z tej sytuacji zostało opublikowane w internecie przez przedstawicieli byłych sióstr. Gdyby nie opuściły budynku, to dziś o 9:30 w Belorado doszłoby do przymusowej eksmisji. Wyrzucenie byłych sióstr nakazał sąd w Briviesca, przed którym toczył się spór między byłymi zakonnicami a Kościołem.
Rzecznik byłych zakonnic Francisco Canal powiedział, że zakonnice odeszły "z godnością i w ciszy, osłonięte przez noc, jako mniszki-męczennice XXI wieku, prześladowane za wierność swojej wierze".
W gronie buntowniczek zostało siedem kobiet. Na początku było ich 16.


