Odejście od energii jądrowej było strategicznym błędem Unii Europejskiej - przyznaje Ursula von der Leyen, zwracając uwagę, że Europa nie produkuje ani ropy naftowej, ani gazu, a import paliw kopalnych bywa drogi i niestabilny. Zdaniem szefowej Komisji Europejskiej, produktem eksportowym krajów Starego Kontynentu powinny być reaktory jądrowe nowej generacji.

  • Ursula von der Leyen uznała odejście Europy od energii jądrowej za strategiczny błąd.
  • Szefowa KE wskazała, że kraje Starego Kontynentu powinny eksportować reaktory jądrowe nowej generacji.
  • UE chce wzmocnić cały sektor jądrowy, wykorzystując własny potencjał technologiczny i kadrowy.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Ursula von der Leyen podczas międzynarodowego szczytu w sprawie energii jądrowej w Paryżu przypomniała, że jeszcze w 1990 roku jedna trzecia prądu w Europie pochodziła z energetyki jądrowej, a dzisiaj jest to tylko 15 proc. Europa odwróciła się od niezawodnego i niedrogiego źródła energii o niskiej emisji i powinna teraz to zmienić - powiedziała.

Szefowa Komisji Europejskiej zauważyła, że Unia Europejska dysponuje własnymi źródłami energii jądrowej i odnawialnej, które połączone mogłyby stać się gwarantem bezpieczeństwa dostaw energii. To tym bardziej istotne, że - jak zauważyła - kraje Starego Kontynentu nie produkują ani ropy naftowej, ani gazu, a w przypadku paliw kopalnych są uzależnione od drogiego i niestabilnego importu, co boleśnie obnażył trwający właśnie kryzys na Bliskim Wschodzie.

Europa znów może być liderem

Ursula von der Leyen powiedziała, że Europa już była światowym liderem w dziedzinie technologii jądrowej i może znowu nim zostać. Jak dodała, prace nad tym już trwają, bo w zeszłym roku Unia Europejska zmieniła zasady umożliwiające rządom państw unijnych finansowanie budowy elektrowni jądrowych oraz inwestycji w paliwa jądrowe ze środków publicznych, zawarła pierwsze na świecie przemysłowe porozumienie dotyczące małych reaktorów modułowych (SMR) i przekazała z budżetu ponad 5 mld euro na badania nad syntezą jądrową, realizowane głównie w ramach projektu ITER.

Zdaniem szefowej KE europejskim produktem eksportowym powinny stać się reaktory jądrowe nowej generacji.

KE przedstawi nową strategię

Przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiedziała też, że KE przedstawi we wtorek nową europejską strategię dotyczącą małych reaktorów modułowych. Nasz cel jest prosty. Chcemy, aby ta nowa technologia była gotowa do użytku w Europie na początku lat 30. XXI wieku, tak aby mogła odgrywać kluczową rolę obok tradycyjnych reaktorów jądrowych - powiedziała.

Dodała, że w ramach strategii zaproponowane zostaną trzy zestawy środków. Po pierwsze: piaskownice regulacyjne, które umożliwią przedsiębiorstwom testowanie technologii. Po drugie: wzmocnienie inwestycji - tu KE chce przekazać 200 mln euro gwarancji, aby wesprzeć prywatne inwestycje w technologie jądrowe; środki mają pochodzić z ETS. Po trzecie: wzmocnienie współpracy między państwami członkowskimi, w tym w zakresie ujednolicenia przepisów, jak i przyspieszenia wydawania zezwoleń.

Firmy z państw członkowskich i zaufani partnerzy również powinni połączyć siły. Mogłyby one na przykład wspólnie inwestować w badania, obiekty testowe i tworzenie europejskich łańcuchów wartości dla paliw jądrowych - wymieniała.

Polityk dodała, że ambicje UE w zakresie energii jądrowej wykraczają poza SMR, bo chce w ogóle wzmocnić "szeroko pojęty ekosystem jądrowy - od paliwa po technologie, od łańcuchów dostaw po umiejętności". Ursula von der Leyen zauważyła, że UE ma pół miliona wysoko wykwalifikowanych pracowników w sektorze jądrowym, więcej niż Stany Zjednoczone i Chiny.