Amerykański atak na irańską szkołę dla dziewcząt w Minab, gdzie zginęło 175 osób, w większości dzieci, był prawdopodobnie wynikiem błędu w planowaniu operacji wojskowej. Według źródeł dziennika "New York Times" amerykańscy planiści mogli wykorzystać nieaktualne dane wywiadowcze.
- Wstępne dochodzenie USA wskazuje, że atak na szkołę dla dziewcząt w Minab mógł być wynikiem błędu w planowaniu operacji wojskowej i nieaktualnych danych wywiadowczych.
- Historyczne zdjęcia satelitarne pokazują, że budynek szkoły był kiedyś częścią większego kompleksu wojskowego.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
O sprawie informuje dziennik "New York Times", powołując się na anonimowych przedstawicieli administracji USA oraz osoby znające wstępne wyniki dochodzenia. Wynika z niego, że atak pociskiem Tomahawk na irańską szkołę podstawową 28 lutego mógł być skutkiem błędnych danych wykorzystanych podczas planowania operacji.
Oficerowie odpowiedzialni za wyznaczenie celu ataku w amerykańskim Dowództwie Centralnym mogli korzystać z nieaktualnych danych wywiadowczych i zdjęć przekazanych przez Agencję Wywiadu Obronnego. To właśnie błędne współrzędne miały doprowadzić do uderzenia w budynek szkoły.
Zespół analityków przeanalizował nagrania ukazujące moment eksplozji i porównał elementy widoczne na filmach - takie jak budynki, drogi, drzewa czy wieże ciśnień - ze zdjęciami satelitarnymi regionu.


