Legia Warszawa pod wodzą charyzmatycznego trenera Marka Papszuna śrubuje serię kolejnych meczów bez porażki w lidze. Licznik wynosi 10. O tym, że zespół ze stolicy z meczu na mecz gra coraz lepiej przekonał się w piątkowy wieczór przy Łazienkowskiej wicelider tabeli - Zagłębie Lubin. Skromne zwycięstwo legionistów, które zapewnił Rafał Adamski przybliża Legię do utrzymania się w lidze, choć apetyty w stolicy rzecz jasna są dużo wyższe.
- Bądź na bieżąco. Więcej sportowych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Po 28. kolejce Legia utrzymywała się nad strefą spadkową jedynie dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich meczów z Radomiakiem Radom i Arką Gdynia. Z kolei Zagłębie Lubin wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Polski i ma szansę powtórzyć sukces z 2007 roku, gdy zdobyło tytuł pod wodzą trenera Czesława Michniewicza. "Miedziowi" tracili dwa punkty do prowadzącego Lecha Poznań.
Zespół trenera Leszka Ojrzyńskiego w zeszły weekend wygrał z Radomiakiem Radom 1:0 i przerwał serię trzech porażek. Jesienią w Lubinie Zagłębie pokonało Legię 3:1, więc Warszawianie chcieli się zrewanżować na własnym stadionie.
Tuż przed meczem na środek boiska wyszła rodzina byłego piłkarza i trenera Legii Jacka Magiery, który zmarł 10 kwietnia i w czwartek został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
Dziękujemy za wielkie wsparcie przez cały tydzień. Kłaniamy się Żylecie za cudowną oprawę poświęconą Jackowi. To co zrobiliście przekracza granice wszelkiej wyobraźni. Cała Legia zawsze razem! - powiedział Marek Magiera, brat Jacka.


